17 lutego 2009

Johanna Nilson. Kochający na marginesie.


Wydane przez
Wydawnictwo Replika

Beznadzieja wygląda z każdego kąta wykreowanego w najnowszej powieści Johanny Nilsson. Ludzie z pozoru szczęśliwi duszą się w swoim życiu, pragnąc być kim innym, gdzie indziej, inaczej. Ich ścieżki krzyżują się w Kawiarni na Marginesie, bo czyż istnieje lepsze miejsce dla tych, którzy funkcjonują na marginesie obyczajów, etyki, moralności, miłości, tych owładniętych obsesjami, nałogami, cierpiących, chorych, nadmiernie ufających?

Wspomniana Kawiarnia nasuwa mi skojarzenie z czyśćcem. Miejsce, w którym dowiadujemy się prawdy o sobie, z całą wyrazistością na jaką nas o nasze otoczenie stać i z którego są tylko dwie drogi: ku lepszemu i ku zagładzie. Czy postacie Bee i Sofii, nie wpisują się Waszym zdaniem w schemat wyboru dróg?

Postacie, jak to bywa u Johanny Nilsson, są doskonale opisane – autorka perfekcyjnie nakreśla głębię osobowości bohaterów przy pomocy, zdawałoby się, zaledwie kilku zdań. Relacje (dość pokomplikowane) łączące bohaterów niosą ze sobą duży ładunek wiedzy o przeszłości, emocjach, a czasami dają też powód, by snuć przypuszczenia dotyczące przyszłości bohaterów.

Autorka sportretowała współczesnych ludzi. Możemy się w tym stworzonym przez nią portrecie przejrzeć. I tylko od nas zależy, co zrobimy z wizerunkiem siebie jaki dojrzymy.

Polecam:)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

No nie wierzę! To już chyba czwarta recenzja tej książki, którą dzisiaj przeczytałam na blogach ;) Samą książkę chciałam mieć już dawno, ale tylko coraz bardziej się w tym utwierdzam ;)

Lilithin

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Lilithin,
wiem,że dużo jest teraz recenzji Nilsson;) Ale nie chciałam czekać, bo to gorąca nowość:)))