25 kwietnia 2009

Cecylia u wrót kina

4 komentarze:

abigail pisze...

Super :)! To aż dziwne, że jej się nic dotąd niestało - może świat (ludzie) nie jest taki zły, jak się czasem wydaje?... :).

kociokwik pisze...

Abigail,
to kot kinowo-urzędniczy - może w tym tkwi bezpieczeństwo? Ciekawe czy Cecylia jest wysterylizowana i jak wygląda jej życie poza obiektywem kamery...

Maria Magdalena pisze...

Wygląda to pięknie,ale wszystkich to znaczy niczyja,dobrze ,że dotej pory nic jej się nie stało:)

kociokwik pisze...

Tego też się obawiam...