30 kwietnia 2009

Mariusz Wollny. Kacper Ryx i król przeklęty.


Wydane przez

Wydawnictwo Otwarte

Bycie detektywem w XVI wieku bywało kłopotliwe. Tym większym stawało się problemem, gdy król, który obdarzał detektywa pismem zatwierdzającym jego działania, umierał. A następny król okazywał się być wymuskanym, zniewieściałym i – nie bójmy się tego słowa – odrażającym Francuzem (tak... mowa o Henryku Walezym).

Nieco żałuję, że nie dane mi było przeczytać pierwszej części przygód Ryksa. Ale i z tego, co czytałam wywnioskowałam dość łatwo, że ów młody mężczyzna jest znajdą, a przygarnięty przez karczmarkę traktuję ją jak matkę i otacza opieką. Kacper Ryks wzbudza sympatię. Jest detektywem, potajemnie kocha i świetnie włada bronią. Oprócz tego studiuje medycynę. Zna w Krakowie kogo trzeba, by sprawnie wykonywać funkcję inwestygatora królewskiego.

Podziwiam autora za drobiazgowość z jaką odmalowywał życie w ówczesnym Krakowie. Niemniej obrazowo pisał o dworze królewskim we Francji i o obyczajach tam panujących (Henryk po przybyciu do Polski zachwycił się istnieniem widelców i wychodków, co wiele mówi o dotychczasowym poziomie życia króla).

Kacper Ryx sprawnie radzi sobie odkrywaniem tajemnic zagadkowych morderstw, walczy o własne życie i o miłość. Akcja powieści toczy się sprawnie, a szeroki kontekst społeczny dodaje jej tylko smaku:)

Polecam, szczególnie miłośnikom powieści historycznych.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

http://www.mmkrakow.pl/2492/2008/10/23/wiemy-co-bedzie-dalej?50.0456199645996,19.9464511871338,partnerProfile,1

Anonimowy pisze...

http://www.mmkrakow.pl/2492/2008/10/23/wiemy-co-bedzie-dalej?50.0456199645996,19.9464511871338,partnerProfile,1