23 kwietnia 2009

Martine Murray. Henryśka wielka odkrywczyni.


Wydane przez

Wydawnictwo Zielona Sowa

I znów Henryśka doprowadziła mnie do łez. Oczywiście ze śmiechu:) 

Henryśka zaniepokojona tym, że Ryśka traci barwę postanawia wyruszyć na wyprawę odkrywczą. Wyprawa ma odkryć dobry dom dla Ryśki, gdyż tylko szczęśliwa Ryśka będzie kolorowa.

„Jeśli nie wiesz, co to znaczy, spytaj swojego taty, bo tatusiowie lubią opowiadać o rzeczach, na których się znają. Zalecam ci jednak czujność. Tatusiowie mogą wiedzieć wiele na temat golfa albo NIEMIECKICH FILOZOFÓW, albo jak naprawić zepsutą rzecz, ale nie mają najmniejszego pojęcia o Ryśkach ani o staniu na głowie.”


Henryśka jest dzielną dziewczynką, która nawet gdy się czegoś boi, wie, że na niej spoczywa odpowiedzialność za powodzenie wyprawy. Umie zaopiekować się zagubioną przyjaciółką, nieco nieznośnym bratem Albertem  i namówić koleżankę do wyprawy na Szeroko Obszerne Długie Odjazdowe Wybrzeże Zagubionych Skarpetek (ale nazwa!!!).

Jestem pełna podziwu dla wyobraźni autorki i ilustratorki. Uzyskały doskonałe połączenie barw, ilustracji i tekstu.

Brak komentarzy: