14 kwietnia 2009

Steve Hamilton. Zimny dzień w Raju.


Wydane przez

Wydawnictwo Amber

Alex McKnight jest byłym policjantem. Wraz z partnerem trafił na psychopatę, który zabił młodego policjanta a Alexa poważnie zranił. Noszący tuż koło serca kulę policjant odszedł na rentę i zamieszkał w Raju. Tu zaproponowano mu podjęcie pracy prywatnego detektywa. Zgodził się, choć - jak się później okaże - nie była to właściwa decyzja.

Hamilton niespecjalnie przekonał mnie do fabuły swojej powieści. Intryga rozwijała się sprawnie, ale samo rozwiązanie wzbudziło moje rozczarowanie; według mnie było nadmiernie przekombinowane.

Znacie inne książki tego autora? Jakie są?

3 komentarze:

mr lupa pisze...

Jejku! Co za wysyp recenzji. Gratuluję i czekam na mój przypływ energii na pisanie:D

Co do kryminałów, to po prostu mi się przejadły. Ostatnio żyłem tylko nimi, ale wiadomo, że to prawie jak romanse. Często powielane schematy, niestety... Teraz staram się szukać czegoś "świeżego", możliwe że przeczytam "Obcą" (2 tomy), chociaż to też pewnie trochę schematyczny romans. Ale spróbować nie zaszkodzi:)
Pozdrawiam!!!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mr_Lupa,
święta spędziłam bez dostępu do netu, ale miałam książki i skrzętnie robiłam w notesie notatki do recenzji;)

mr lupa pisze...

ja zawsze korzystam z mojego niezawodnego notesu. komputer nie jest pewny w 100 procentach:)