14 maja 2009

Martine Murray. Henryśka dostaje list.


Wydane przez

Wydawnictwo Zielona Sowa

W trzeciej części przygód Henryśki dziewczynka jest nieco bardziej refleksyjna niż w poprzednich, choć nie utraciła przy tym żadnej ze swoich uroczych i zwariowanych cech - nadal jest Wielką Odkrywczynią, potrafi wykonać potworounikający skok i uwielbia ciasto czekoladowe.

Albert, brat Henryśki, obchodzi już drugie urodziny, a jego starsza siostra coraz częściej zaczyna traktować go jak towarzysza do rozmów.

Henryśka spotyka wróżkę Malwinkę Majową Rosę, która nigdy nie narzeka (bo narzekanie źle wpływa na głos), złość przepędza tańcem i śpiewem i która potrzebuje pomocy Henryśki, gdyŻ się zakochała.

Mam mnóstwo radości z czytania książek Martine Murray. Henryśkę miło sie ogląda i miło śledzi się jej szalone pomysły na życie. Bogata wyobraźnia dziEwczynki jest gwarancją niesamowitych przygód. Gdybym miała inklinację graficiarskie wymalowałabym na urzędzie miasta HENRYŚKA RZĄDZI. 

Brak komentarzy: