05 lipca 2009

Stieg Larsson. Dziewczyna, która igrała z ogniem.

Wydane przez
Wydawnictwo Czarna Owca
(dawniej Santorski & Co)

W drugim tomie trylogii Stiega Larssona poznajemy fakty z życia Lisbeth Salander, bo to ona jest tu osobą pierwszoplanowa i najważniejszą. To, co spotkało w przeszłości tę zamkniętą w sobie kobietę, wyjaśnia jej kłopoty w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów interpersonalnych.

Sprawą społecznie istotną w tej książce Larssona jest handel żywym towarem, o którym dwoje młodych ludzi pisze: ona – doktorat, on – książkę i cykl artykułów. Publikacjami Daga Svenssona i Mi Bergman interesuje się redakcja Millenium.

Sprawa sprzedaży kobiet do domów publicznych i sprawa Lisbeth Salander zazębiają się, co oznacza upublicznienie wielu faktów z życia dziewczyny i paradoksalnie – pomaga jej w wyjaśnieniu kilku nieodkrytych przez nią dotychczas powiązań.

Gdy czytałam pierwszy tom – „ Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” – skupiłam się przede wszystkim na warstwie sensacyjnej i kryminalnej powieści, choć nie dało się nie zauważyć, że autor odsłania przed czytelnikami również wiele z codzienności Szwedów. Teraz także zwróciłam uwagę na wielość informacji społeczno-kulturowych związanych z krajem pochodzenia Larssona. Ot, choćby na taki dopisek tłumacza:

„Według szwedzkiego prawa każdy pracodawca zatrudniający więcej niż dziesięć osób musi co roku sporządzać raport na temat stanu równouprawnienia w miejscu pracy oraz strategii mających na calu zwalczanie przejawów dyskryminacji płciowej”. 

Dużo jest tu również informacji związanych ze sferą obyczajowo- płciową, jeśli mogę posłużyć się takim skrótem myślowym. Mąż Eriki akceptujący jej związek seksualny z Mikaelem nieco mnie zadziwił. Larsson wycisnął na swoich książkach bardzo wyraźne piętno własnego światopoglądu – nie sposób jest oddzielić ideologicznego wydźwięku powieści od postaci autora.

Kiedyś w dyskusji nt. powieści Larssona usłyszałam, że autor stworzył w postaci Lisabeth kobietę- cyborga funkcjonująca niczym kolejna Tomb Rider. Fakt – niewiele kobiet może równać się z bohaterką trylogii Millenium, ale czemuż nie czytać o postaci prawie doskonałej? O ucieleśnieniu marzeń tych z kobiet, które złoszczą się na siebie, gdy okażą się za słabe, zbyt mało zdeterminowane i zbyt uczuciowe?

Czytanie wątku związanego z Lisabeth było jak układania puzzli. Każdy z nowych elementów odsłaniał więcej całości, pozwalał mieć nadzieję, że zbliżam się do ostatecznego rozwiązania i jednocześnie – mimo, że kontekst owej układanki należał raczej do wstrząsających i ponurych – pozwalał odczuwać satysfakcję z dostrzegania fragmentów do siebie pasujących.

„Dziewczynie, która igra z ogniem” poświęciłam prawie całą niedzielę. I nie żałuję:)


6 komentarzy:

mr lupa pisze...

już od dawna chcę przeczytać I i II tom tej trylogii, ale jakoś trudno mi kupić te książki. nie mogę się przełamać;)

zefi-rynna pisze...

Mam ochotę na ten drugi tom odkąd skończyłam pierwszy, czekam zapisana w bibliotece, ale to trochę potrwa.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Polecam:)

insider pisze...

Widzę, że grono miłośników Larssona wciąż się powiększa :>
Szkoda, że 3 tom serii "Millennium" będzie ostatnim...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Insider
szkoda:(

Anonimowy pisze...

Właśnie dzisiaj skończyłam... a już nie mogę odczekać się III części.