17 stycznia 2010

Astrid Lindgren, Bo-Erik Gyberg. Ucieczka Pippi.

Wydane przez
Wydawnictwo Zakamarki

Z dużą przyjemnością czytałam o Pippi i z jeszcze większą oglądałam zdjęcia, dzięki którym poczyniłam w wyobraźni powrót do przeszłości i marzeń o tym, by być taką silną, mądrą i samodzielną jak Pippi.

Pippi ma konia, małpkę o imieniu Pan Nilsson, mieszka sama w Wilii Śmiesznotce. Na szczęście ma też dwoje oddanych przyjaciół Annikę i Tommy'ego, którzy podobnie jak Pippi może liczyć na nich mogą liczyć na tę szaloną, rudowłosą dziewczynkę.

Gdy pewnego dnia Annika obraziła się na mamę i zapragnęła uciec z domu, wiadomo było, że Pippi nie opuści przyjaciółki. I tak oto troje dzieci wyruszyło w podróż zwaną ucieczką.

Samodzielność Pippi wymusiła na niej wiele umiejętności i sprytu, które obce były dzieciom otoczonym opieką mamy i taty. Dziewczynka umiała poradzić sobie w sytuacjach zbyt trudnych dla Anniki i Tommy'ego i znała prawdę brzmiącą cudownie w uszach zmęczonego długą marszrutą rodzeństwa: "[uciekliśmy] żeby mieć później radość z powrotu do domu".

Może warto czasami dzieciom pozwolić odczuć radość z powrotu do domu? Taką szczerą, prawdziwą wynikającą z tęsknoty za rodzicami, własnym pokojem, zabawkami? Może nie trzeba wyprzedzać wciąż zachcianek dzieci, a jedynie pozwolić, by na chwilę się od nas oddaliły (oczywiście pod opieką kogoś zaufanego)?

Książka "Ucieczka Pippi" jest niezwykła nie tylko dlatego, że mądra, ale też dlatego, że jej treści nie znajdzie się w żadnej powieści o Pippi. Jej treść powstała na podstawie scenariusza do filmu o dziewczynce, filmu, z którego zdjęcia tworzą specyficzny, jakże miły klimat opowieści o Pippi.

Brak komentarzy: