24 października 2010

Renata Opala. Rudzielec.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Wbrew opinii mojej koleżanki, która twierdzi, że promowanie w literaturze dla dzieci tylko rudych kotów jest niewłaściwe, sądzę, że promowanie jakichkolwiek kotów w skierowanych do dzieciach książkach jest warte pochwały. Dlatego też przedstawiam kolejną opowiastkę o dziewczynce, która marzyła o tym, by w jej domu zamieszkał zwierzak.

Podoba mi się to, iż Renata Opala nie czaruje czytelników nieskazitelnym obrazem Joasi. Owszem, gdy już wraz z dziewczynką, jej rodzicami i dziadkami zamieszka uratowany przed uśpieniem kotek, Joasia cieszyła się, spędzała z nim dużo czasu, ale z upływem dni inne aktywności odwracały jej uwagę od Rudzielca.

Rodzina sportretowana przez Autorkę jest ciepła i serdeczna. Co prawda, mama i tata dużo pracują, ale dziewczynka jest wówczas pod opieką babci i opowiadającego czarownej bajki dziadka. No i ma przecież ukochanego kota, który dotrzymuje jej towarzystwa, przynosi prezenty i mruczy, gdy zasypiają razem.

Książka oznaczona jest symbolem "Bajki-zasypiajki". Jeśli jednak Wasze dzieci nie maja kłopotów z zasypianiem to i tak przedstawcie im Rudzielca i Joasię - ich historia jest mądrze opowiedziana.

Brak komentarzy: