12 grudnia 2010

Maeve Binchy. W tym roku będzie inaczej.


Wydane przez
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Opowiadania Maeve Binchy dotyczą tego, jak ludzie spędzają Święta Bożego Narodzenia i w jaki sposób ów świąteczny czas wyzwala w nich potrzebę zastanowienia się nad własnym życiem.

Całość książki przypominała mi choinkę obwieszoną kolorowymi bombkami. Tyle tylko, że bombki nie odbijały tego, co wokół rzeczonej choinki, a stanowiły okienka, przez które podejrzeć mogliśmy bohaterów opowiadań. Zaglądaliśmy zatem do domu opieki, zwyczajnych rodzin, samotnych osób. Obserwowaliśmy kobietę, która zbuntowała się przeciwko pieczeniu, gotowaniu świątecznemu dla trzech dorosłych osób zupełnie obojętnie przyjmujących jej wysiłki. Kobiety, których ukochani są mężami innych, które zakochując się w mężczyźnie i zostając jego żoną musiały stworzyć dom dla jego dzieci, kobiety, które z różnych powodów święta spędzać będą w towarzystwie obcych osób.

Mimo tego, że niektóre z opowiadań kończyły się jakby za wcześnie, że niedopowiedzenia pozostawiały mnie zdumioną, klimat całości tchnął spokojem i ciepłem. I chyba o to chodzi, prawda?

5 komentarzy:

bibliofilka pisze...

Dokładnie! Przecież o to chodzi w oczekiwaniu na święta, na klimat spokoju, ciepła, zatrzymania się na chwilę, na tą magię świąt. A jeśli nie ma takiej magii, warto właśnie poczytać sobie takie opowiadania...

Luna pisze...

Tak, czasami się zapomina jak cudowne mogą być święta, jeśli się odpowiednio nastawimy. Ale teraz w centrach handlowych mikołaje itp. pojawiają się coraz to wcześniej, a to może skutecznie popsuć oczekiwanie...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Bibliofilka,
:)

Luna,
omijam wzrokiem sklepowe dekoracje;)Ale w końcu będę musiała zapolować na choinkę i coś w co ja ustroję:)

Caitri pisze...

Mnie również podobały się te scenki.

I pozazdrościłam Ci choinki, teraz mam podobną u siebie ;)

Pozdrawiam!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Caitri,
patrzę z niepokojem na zmniejszającą się liczbę przy choince:)