22 lutego 2011

Leonardo Da Vinci. Bajki.


Wydane przez
Instytut Wydawniczy Erica

Z przejęciem właściwym czytaniu dzieł mistrza renesansu sięgnęłam po doskonale opracowane przez Leopolda Staffa "Bajki" Leonardo da Vinci. I powiem tyle - dobrze jest się czasami zatrzymać nad czymś, co i pisane jest inną frazą niż współczesna, i odwołuje się do innej niż dzisiejsza rzeczywistości.

W wierszowanych bajkach znajdziemy przyrodę, której zachowanie ma unaoczniać ludzkie postępki. Spotkamy ćmy lecące do światła, rośliny ginące pod ogromem swoich owoców, kamień, który pragnął być w centrum uwagi. Za tymi, jakże bogatymi, alegoriami kryje się krytyka ludzkiej zachłanności, kpina z przekonania o wyższości nad innymi, z uznawania siebie za postać najważniejszą i godną hołdów oddawanych przez innych. Autor nakazuje ostrożność, przestrzega przed przecenianiem własnych możliwości, uświadamia, co może spotkać tych, którzy nie bacząc na innych dbali będą tylko o dobro swoje.

Ciekawa to lektura. Na pochwałę zasługuje jeszcze strona graficzna zbioru - twarda oprawa, tło kart wypełnione, a to szkicami wynalazków, a to pismem ręcznym zaznaczane brązowym atramentem. Na zachętę i ku rozwadze cytat:
Papier widząc, że cały inkaust czarnością
splamiony jest, uskarżał się na to z żałością
Inkaust odrzekł, że na nim napisane słowa
są przyczyną, dla której jeno się go chowa.
[s.12]

14 komentarzy:

Iza pisze...

Aż oczy przetarłam ze zdumienia, jak zobaczyłam ten tytuł (i autora:)).

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Iza,
:)

Alannada pisze...

O proszę, to i piękne i mądre. Szkoda, że pierwsze slszę o tej książce. Trzeba będzie gdzieś za nią poszperać kiedyś :P

biedronka pisze...

Nie wiedziałam o istnieniu tej książki.
Z chęcią prześledzę, przemyślenia mistrza:)

bibliofilka pisze...

Ja też nie wiedziałam o istnieniu takiej książki, na pewno przeczytam, jak gdzieś znajdę

marya pisze...

Interesujący ten cytat:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Alannada,
powodzenia w szperaniu:)


Biedronka,
:)

Bibliofilka,
dowiedziałam sie o niej niedawno i uznałam, że pora skusic innych do jej przeczytania:)

Marya,
witam bardzo serdecznie:) Gdzieś Panią zagubiłam i bardzo mi miło, że się Pani pojawiła:)

Domi pisze...

Mnie również troszeczkę oczy się wybałuszyły ze zdziwienia... Bajki?
No cóż, prawdziwy człowiek renesansu.
Nie wątpię w to, że lektura tej książki musiała być ciekawa:)

Izuś pisze...

Zapraszam do zabawy, szczegóły u mnie na blogu:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Domi,
:)

Izuś,
zajrzałam:)

Agnes pisze...

Ty to umiesz wyszperać ciekawostki.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Agnes,
bo ja fioła mam;)

Scarlet274 pisze...

Ja dostałam książkę z bajkami leonarda na vinci przez zupełny przypadek! otóż moja babcia kupiła kuzynowi właśnie jego bajki... kuzyn ma 5 lat i doznał szoku ;/po 2 dniach dostałam tą książkę (sama nawet ją chciałam [w szkole omawiamy renesans i akurat mi się jak najbardziej to przydało])pozdrawiam ;) masz bardzo fajnego bloga :D

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Scarlet,
to cudny zbieg okoliczności:-) Dzięki za dobre słowo:-)