21 sierpnia 2011

Andrew Vachss. Blossom.

Wydane przez
Wydawnictwo Amber

Andrew Vachss napisał, oprócz wielu innych rzeczy, dwadzieścia pięć powieści. Seria książek, których głównym bohaterem jest Burke liczy sobie osiemnaście tytułów. W Polsce ukazało się pięć książek. Tylko pięć.



"Blossom" jest ostatnią z przetłumaczonych na język polski książek Vachssa. Jej bohater, żyjący poza systemem, Burke zajmuje się przede wszystkim ściganiem wszelkiej maści zwyrodnialców krzywdzących dzieci. Ma mastiffa neapolitańskiego o wdzięcznym imieniu Pansy, przyjaciół, których zwie braćmi i imperatyw walki z najgorszymi szumowinami.

Trudno opowiadać książki Vachssa - ma tak specyficzny styl pisania, że streszczanie czegokolwiek psułoby przyjemność obcowania z fabułą i narracją. Niewątpliwie na wydźwięk całości ma wpływ świadomość kim jest i czym się zajmuje Autor. Andrew Vachss jest prawnikiem specjalizującym się w dbaniu o interesy i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Jeśli mieszkacie poza Polską i macie nieograniczony dostęp do książek Vachssa korzystajcie:-) Mnie pozostaje pięć tytułów i nadzieja na to, że jedno z naszych wydawnictw dostrzeże wartość tego oryginalnego pisarza i zdecyduje się wydać jego książki.

P.S. To nie jest okładka "naszego" wydania.

7 komentarzy:

cyrysia pisze...

Nie znam twórczości tegoż autora i pierwszy raz o nim słyszę, jednak zaciekawiłaś mnie i mam chęć przyjrzeć się bliżej jego książkom.

maioofka pisze...

Zaciekawiona, ruszyłam sprawdzić książki autora na allegro i już wiem, czemu o nich tak cicho. Kolejny skrzywdzony przez polskich grafików pisarz ;( Bez rekomendacji, jak Twoja, nigdy nie zwróciłabym uwagi na takie szkarady! Rodzimy czytelnik musi wykrzesać w sobie żyłkę hazardu i samozaparcia, żeby sięgać po tak zniechęcające wydania w nadziei odkopania złota ;)

Patrycja pisze...

Nie znam tego autora. Kiedy znajdę czas postaram się temu lepiej przyjrzeć.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Cyrysia,
miłego:-)

Maioofka,
oj tak - przebrnięcie to treści po takiej okładce wymaga samozaparcia. Ale warto:-)

Patrycja,
podzielisz się wrażeniami?

Nightgale pisze...

Ciekawe czemu "Amber" poprzestał na tych pięciu tomach.
Może faktycznie okładki odstraszały potencjalnych klientów.
Szkoda tak czy inaczej.
Kilka przeczytałem w oryginałach , ale i tak nie wszystkie.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Moim marzeniem jest, by ktoś wydał Vachsa od nowa - w całości. Ciekawe, czy ktoś taki się znajdzie...

Nightgale pisze...

Teraz sobie przypominam , że ta seria chyba jednak się słabo sprzedawała.
Pierwsze dwa tomy czytałem pożyczone od znajomego.
Trzy następne kupiłem w taniej książce na warszawskich (już nieistniejących) "Koszykach"