15 sierpnia 2011

Tatiana Polakowa. Mąż do zadań specjalnych.


Wydane przez
Wydawnictwo Weltbild

Żenia i Anfisa, znane czytelnikom książek Polakowej z "Pułapki na sponsora", włączają się w kolejną sprawę kryminalną. Pewnego dnia z podwórka znika dziewczynka, córka przyjaciółki obydwu kobiet. Panie, lekceważąc nieco pracę milicji, postanawiają prowadzić swoje śledztwo i dzięki swojej dociekliwości, zwanej przez męża Anfisy wścibstwem, docierają do wstrząsającej prawdy. A wszystko zaczyna się do relaksu na daczy...

Niezbyt skomplikowana, acz zajmująca fabuła powieści, była nieco mniej żartobliwa od tej z poprzedniej książki. Tematyka związana z porwaniem dziecka nie może być przecież rozweselająca. Czyta się jednak Polakową dobrze, a dużą zaletą jej tekstu jest szerokie tło obyczajowe.

Ciekawe, czy pragnienie Romana, męża Anfisy dotyczące tego, by i Żenia znalazła męża zrealizuje się w "Niezidentyfikowanym obiekcie chodzącym". Już się cieszę na tę lekturę:-)

*   *   *

8 komentarzy:

cyrysia pisze...

nie słyszałam nigdy o tej książeczce. Czy jest ona adresowana dla dzieci czy raczej starszej młodzieży?

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Cyrysiu,
zdecydowanie dla dorosłych - wbrew okładce;-)

kasia.eire pisze...

W łeb sobie strzelę z korkowca jak nic. Z niezrozumiałych powodów Polakowa była niedostępna na merlinie gdzie mogę kupować, a teraz jest jako towar trudno dostępny. Koniecznie muszę sobie ją sprawić, bo lubię rosyjskie. Podobno można gdzieś tanio kupić, za kilkanaście złotych. Wiesz coś o tym gdzie? Koleżanka jedzie we wrześniu do Warszawy może bym ją uprosiła o kupienie. Ja wiem, że ona jakaś wybitna nie jest, ale ja tak lubię rosyjskie klimaty, a jak jeszcze tlo obyczajowe takie dobre, to już w ogóle

kasia.eire pisze...

Nowa Marinina już wyszła, nie wiem, czy ją lubisz?

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiu,
może merlin nie wspiera konkurencji jaka jest Wetbild i dlatego nie ma u nich tych książek? U wydawcy są po 20 zł, nie wiem, czy gdzieś będzie taniej. A Marininę lubię, ale tak nie ortodoksyjnie;-)

kasia.eire pisze...

Dobrze, że mi napisałaś, bo ja tego Wetbilda nie mam jeszcze jakoś w świadomości, ciągle mi się wydaje, ze to jakiś wydawca gazet. Czy ja mam rację, że to kiedyś był Swiat Książki, czy mi się coś pomyliło? Powiem koleżance żeby tam zajrzała, na pewno w Warszawie mają księgarnie. Może mi kupi? Dzięki za cynk. Cena atrakcyjna w końcu to nowość.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiu,
Wetbild powstał z połączenia Świata Książki i Klubu dla Ciebie. Serdecznie pozdrawiam:-)

kasia.eire pisze...

Dziękuję, że mi tak polską rzeczywistość wydaniczo-księgarską objaśniasz bo się już całkiem pogubiłam w tych połączniach.