26 stycznia 2012

Magda Fres. Bulgur.


Wydane przez
Wydawnictwo Foka

Izka jest osobą totalną. Dokonuje selekcji w tym, co jest modne i wybierając jeden z trendów zapada się w nim, daje się mu pochłonąć, podporządkowuje każdy aspekt swojego życia temu, co wybrała. Tak było z makrobiotyką i zasadami Pięciu Przemian. Tak jest z książką "Zmierzch" zaczynającą serię literacką..

Szukam formy. Z tego akurat świetnie zdaję sobie sprawę, że mojemu życiu formę nadają powieści. Każda z nich kształtowała moje życie, odkąd tylko nauczyłam się czytać. [s. 6]

Fascynacja postacią Belli powoduje, że bohaterka książki przyjmuje cechy nastolatki zakochanej w wampirze. Szuka ubrań podobnych do tych opisanych w powieści, w jej menu śniadaniowym pojawiają się płatki z mlekiem, bo takie jada Bella, kupuje na allegro odtwarzacz CD, by, jak ulubiona bohaterka, słuchać muzyki leżąc w łóżku. 

Izka ze swojego zapatrzenia w Bellę wytrącana jest przez dwóch młodych mężczyzn. Eryk jest pewny siebie, pochodzi z majętnej rodziny, przyzwyczajony do tego, że dostaje to, po co sięga. Alan prezentuje zupełnie inny, niż Eryk, typ wrażliwości - jest chłopcem, który potrafi stworzyć atmosferę serdeczną, przyjacielską, a przy tym bardzo lubi Izkę, akceptuje jej dziwactwa i troszczy się o nią. Ku komu silniej bije serce Izki?

Magdzie Fres udało się dobrze sportretować rozterki nastolatki, poszukiwania tożsamości, walkę o akceptację rówieśników, ale także o samoakceptację. Na tyle dobrze, że wielokrotnie podczas lektury westchnęłam z ulgą ciesząc się, iż wiek w jakim jest Izka mam już dawno za sobą:-)

Do podsunięcia nastolatkom. Zdecydowanie.

P.S. Bardzo polubiłam babcię Alana.

2 komentarze:

Stayrude pisze...

Raczej nie dla mnie.

Pozdrawiam

Natula pisze...

Nie przypadła mi do gustu ta książka, chociaż oczywiście dla nastolatków to lektura jak się patrzy :)