08 marca 2012

Jolanta Kwiatkowska. Pułapka Nowego Roku.


Wydane przez
Wydawnictwo MG

Dwa dni temu pisałam, że bohaterki książek kobiecych dojrzały i nie są już szalonymi trzydziestolatkami na rozstaju dróg życia. Okazuje się, że i dojrzałość może być porą sprzyjającą temu, by zdecydować się na podsumowanie dotychczas przeżytych lat oraz podjęcie zobowiązań wobec siebie co do tego, co zrobić z kolejną częścią życia.

Katarzyna kończąc rok zakończyła pracę zawodową. Gdy córka zamyka za sobą drzwi wychodząc na bal sylwestrowy główna bohaterka postanawia dokonać rachunku sumienia; wraca myślami do pierwszego małżeństwa, do drugiego, do samotności. Myśli o dorastaniu córki, o swoich szczęśliwych i nieszczęśliwych chwilach, przyjaciołach.

Pomysł na historię wydaje mi się ciekawy. Jednak sposób zrealizowania pomysłu budził mój opór. Czułam się znużona chaotycznością bohaterki. Uwierały mnie kolejne czytane zdania, szczególnie te, w których bohaterka prowadziła dialogi. To, że wciąż dyskutowała sama ze sobą, jakby się spiesząc, również robiło niekorzystne wrażenie.

Niestety - nie udało mi się spotkanie z książką Jolanty Kwiatkowskiej.

Brak komentarzy: