Przejdź do głównej zawartości

Niedzielnik nr 56


"Lubię niedzielę, bo w niedzielę nic nie muszę" - pisałam tydzień temu na facebookowej stronie bloga, a teraz - tydzień później - mam chęć napisać to samo :-)

I z tego "nicniemuszenia" oraz atmosfery sennej i leniwej zapraszam Was do oglądania zdjęć.

 Nusia uznaje zasadę przymusu do mycia.












Tymon poszedł dziś na swoje. 
Trafił do bardzo sympatycznego domu i mam nadzieję, że będzie im razem dobrze.


Wczoraj w ogrodzie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Katowicach wymienialiśmy się książkami, uczyliśmy się jak rysować komiks oraz graliśmy w gry. Zabawa była przednia - humory i pogoda dopisały, było co wymienić i z kim pograć. A warsztaty zasługują na oddzielne pochwały. Śledźcie to, co dzieje się w bibliotekach:-)

Komentarze

Tylko trzymać kciuki, aby takich inicjatyw było jak najwięcej.
Monika Badowska pisze…
Mam wrażenie, że jest coraz więcej - trzeba tylko dobrze się rozejrzeć:-)
Unknown pisze…
fajny wpis - gratulujemy ;)

Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

www.steezy.pl - strona naszego sklepu KLIK

https://www.facebook.com/steezyfashionshop - strona naszego fanpage KLIK

Pozdrawiamy i przesyłamy dla wszystkich czytelników

KOD RABATOWY: 10off

WAŻNY NA CAŁY ASORTYMENT (10 % zniżki)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...