Przejdź do głównej zawartości

Jo Walton. Podwójne życie Pat.



Życie Patrici Cowan dobiega końca. Osiemdziesięciodziewięcioletnia kobieta wczytuje się w swoją kartę pacjenta i widzi na niej zapis "bardzo zdezorientowana". Zaczyna się zastanawiać nad swoim życiem i nie umie sobie przypomnieć jego szczegółów. Ile dzieci urodziła? Z kim dzieliła codzienność? Jak wyglądały jej obowiązki zawodowe? Przed oczyma bohaterki powieści pojawiają się dwa scenariusze, a ona wciąż nie wie, który z nich jest tym jej, tym, który doprowadził ją na szpitalne łóżko z opisem poziomu dezorientacji.

Scena z oszołomioną wspomnieniami Patricią staje się punktem wyjścia historii, która w pewnym momencie rozdziela się na dwie, dwie z pozoru równie realne. Odpowiedź na pytanie o zamążpójście determinuje resztę życia dziewczyny. Kluczowe pytanie i niemniej kluczowa odpowiedź wyznaczają przyszłość młodej kobiety - może albo zostać żoną człowieka o zawiedzionych ambicjach, albo pozostać wolną i dbać o własny rozwój.

Podoba mi się główna bohaterka powieści Jo Walton. I to bez względu na to, jaki ze scenariuszy realizuje. Podoba mi się jej determinacja, siła, upór w dążeniu do osiągnięcia celu. 

Obserwowanie podwójnego życiorysu Patrici skłania do tego, by i samemu zamyślić się nad własnymi decyzjami. Nad wszelkimi tak i nie, które wypowiadaliśmy w minionych latach i nad tymi, które dopiero wypowiadać będziemy.

Interesująco napisana, dobra historia. Polecam.

Komentarze

Wietrzyk pisze…
Interesująca opowieść. Muszę ją przeczytać :)
Agnes pisze…
Ja na szczęście nie muszę, ale chcę. Znam już inną powieść tej autorki i bardzo mi się podobała.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...