Przejdź do głównej zawartości

Książki dla Was - wybrane cytaty

Dziękuję serdecznie za to, że podzieliliście się ze mną słowami wiele dla Was znaczącymi. Miło jest czytać to, co Was napędza, jest dla Was istotne. 

Książki trafią do:

Drevni Kocurek za cytat z "Wilczerki":

"No wiesz, większość ludzi uważa, że lubi zwierzęta, ale tak naprawdę lubi tylko ich ideę. Prawdziwe zwierzęta, to prawdziwy brud."

Izabeli Łyszkiewicz za słowa z "Dżentelmena w Moskwie" (Widzę, że powinnam nadrobić lekturę):

"...bo w życiu liczy się nie to, czy nagrodzą nas oklaskami, lecz to, czy będziemy mieli odwagę iść naprzód mimo braku gwarancji uznania."

Agnes za cytat ze Strugackich:

"Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!"

I do Katarzyny za cytat - jakże na czasie - z Konwickiego:

„Gdzie nie ma wolności, tam są przywileje.”

Serdecznie dziękuję - te cytaty najmocniej do mnie przemówiły. 

Proszę o wiadomość na adres: prowincjonalna.nauczycielka@gmail.com - ustalimy sposób przekazania książek. 

Komentarze

Gratulacje dla wszystkich! :)
Napisałam ale nie wiem czy nie wpadłam w spam :)
Dziękuję za wybranie cytatu 😻 no i polecam książkę!
Katarzyna pisze…
Dziękuję bardzo! Już ślę adres!
Pozdrawiam:)
Katarzyna
Agnes pisze…
Dziękuję! Gratuluję wszystkim, któż z nas nie kocha dostawać książek? ;)
Bardzo się cieszę, dziękuję!!! Już wysyłam adres. Pozdrawiam!
Leacathy pisze…
Gratuluję wygranym :)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...