Przejdź do głównej zawartości

Chitra Banerjee Divakaruni. Tłumaczka snów.



Powieść „Tłumaczka snów” ma dwie główne bohaterki: Rikhi i jej matkę, obdarzoną darem tłumaczenia snów.

Rikhi od dzieciństwa zastanawiała inność jej matki, a gdy dowiedziała się, co odróżnia jej mamę od innych mam chciała nauczyć się tłumaczyć sny. Nie miała daru i nie dane jej było stać się podobną do matki. Dopiero wiele lat później, gdy tłumaczka snów zmarła, jej córka dowiedziała się czym jest Dar, czego wymaga od obdarowanej i czemu życie rodziny Gupta wyglądało zupełni inaczej niż życie innych rodzin kalifornijskich.

Rikhi nie zna swoich korzeni – nie zna rodziny, a jej rodzice nie uczą jej kultury, obyczajów, tradycji Indii. W chwili śmierci matki, w trakcie czytania jej dzienników próbuje uświadomić sobie swoją tożsamość. Próbą ostateczną staje się dla niej 11 września 2001 roku, kiedy to okazuje się, że jej kolor skóry staje się dla fanatyków zaprzeczeniem jej amerykańskości.

To opowieść o wyrzeczeniu. O odkrywaniu siebie i o darowaniu siebie innym. O egoizmie, ale i o miłości. O różnicach kulturowych i o tym, jak ważne jest by wiedzieć kim się jest, jak ważne by wiedzieć skąd się wywodzimy.
Strona autorki: www.chitradivakaruni.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...