Przejdź do głównej zawartości

Zofia Stanecka. Marianna Oklejak. Basia i kolega z Haiti.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Moje pierwsze spotkanie z Basią (a przez nią z Literackim Egmontem) okazało się być bardzo interesujące. Po pierwsze - na okładce dostrzegłam dwanaście okładek dotychczas wydanych książeczek [+ćwiczenia], po drugie - nieco poniżej logotypy dwudziestu siedmiu instytucji wspierających publikowanie książek o Basi. Uświadomiłam sobie, że Basia to nie byle kto, że jest personą znaną i znaczną, a tylko moje niedopatrzenie sprawiło, ze dotychczas nie miałyśmy okazji się poznać.

Do przedszkola Basi przychodzi nowy kolega. Ma ciemniejszą, niż inne dzieci, skórę, i nic nie mówi. Titi, bo tak chłopiec ma na imię, chowa się pod stół i rysuje dziwne obrazki - czerwone słońce i ludzi leżących na ziemi. Co gorsza - Amalka, przyjaciółka Basi, siedzi razem z nim pod stołem, bez Basi. Złość dziewczynki zwraca się w stronę nowego kolegi.

Basia jest doskonałym symbolem naszych lęków i niechęci do tego, co inne i nieznane. Dzięki niej możemy zrozumieć, że wystarczy, by poznać czyjąś historię, by postarać się poznać przyczyny jego stanu, poznać jego samego, by przekonać się czy nasz pierwotny osąd był właściwy.

Basia, dziewczę żywiołowe i emocjonalne, obudziła moją sympatię. Na półce na lekturę czeka jeszcze jeden tom z serii. I całe szczęście:-)

Komentarze

kultur-alnie pisze…
Za późno odkryłam Basię, ale moja siedmioletnia córka i tak ją polubiła, i czytałyśmy już niemal wszystkie z wydanych książek (tej, o której piszesz jeszcze nie). Młodsza do Basi na razie nie dorasta, ale na pewno będziemy czytać książki Zofii Staneckiej;
pozdrawiam:)
Monika Badowska pisze…
Kultur-alnie,
Basia chyba jest ponadczasowa:-)

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Blog Roku

Wczoraj ów konkurs wkroczył w kolejny etap. Za nami czas zgłaszania blogów, przed nami czas głosowania na te, co zgłoszone, a po południu 22 stycznia najpopularniejsze blogi oceniać będzie Kapituła Konkursu. Aby zagłosować na bloga, którego właśnie czytacie należy wysłać sms-a o treści E00071 (e, trzy zera, siedem, jeden) na nr 7144. Taki sms kosztuje 1,22 zł. Szczegóły konkursu: http://www.blogroku.pl/

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę

Paweł Beręsewicz. Kiedy chodziłem z Julką Maj.

Wydane przez Wydawnictwo Literatura Książka Pawła Beręsewicza wprawiła mnie w dobry nastrój. Opisując pierwsze drżenia serca, pierwsze zakochanie z punktu widzenia piętnastoletniego Jacka Karasia Autor dokonuje wyłomu - bodaj pierwszy raz mam szansę przeczytać, jak reaguje nastolatek szykując się na randkę, co i czy w ogóle mówi rodzicom o swojej dziewczynie i czy tylko dziewczyny martwią się o to, w którą stronę skierować nos przy pocałunku. Jacek Karaś, którego czytelnicy mieli okazję poznać w książce " Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek ", kończy gimnazjum i w ostatniej klasie dostrzega niezwykły urok swojej klasowej koleżanki, Julki Maj. Zdobywając się na straceńczą odwagę pyta Julkę, czy zechciałaby być jego dziewczyną. Później, wbrew temu, co myślał Jacek, bywa trudniej - nagle trzeba myśleć o wielu sprawach, nad którymi nigdy nie było powodu się zastanawiać, funkcjonować w inny niż dotychczas sposób. Cenię sobie ostatnie rozdziały powieści. Nie powiem nic więcej - czytaj