Przejdź do głównej zawartości

Małgorzata Strękowska-Zaremba. Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia.


Wydane przez
Wydawnictwo W.A.B.

Moje pierwsze spotkanie z detektywem Kefirkiem uznaję za udane. Nadaktywne śledczo dzieciaki, sąsiedzi, którzy wzajemnie się znają i lubią, troskliwe babcie, zapracowani rodzice, przyjaciele związani wspólna ideą to świat, którego wokół nas coraz mniej i chwała Małgorzacie Strękowskiej-Zarębie za to, że postanowiła opisać kilka dni z życia mieszkańców ul. Krótkiej.

Podczas nieobecności jednej z sąsiadek Jasiek zauważył, że na jej domu, jacyś mężczyźni montują "satelitę". Nie byłoby to aż tak dziwne, gdyby nie fakt, iż Pani Elżbieta, zwana Księżną, nie posiada telewizora. Bystrym dzieciakom udaje się zdobyć informację o tym, że ich sąsiadka jest spadkobierczynią znacznego majątku, a z tego wysnuwają wniosek, że ktoś chce Księżną owego bogactwa pozbawić.

Śledztwo odbywające się w przeddzień testów szóstoklasisty i prowadzone w tajemnicy przed dorosłymi (którzy jak wiadomo - potraktowaliby lekceważąco sprawę) to wyzwanie, z którym dzielni młodzi ludzie radzą sobie... dobrze. Więcej pisać nie będę, choć kusi:-)

Kim jest tajemniczy prawnuś? Kto nosi wdzięczne imię Emilek? Dlaczego Młodszy Kefirek uznany został za sadystę? Odpowiedzi na te pytania (i wiele innych informacji) znajdziecie w powieści "Detektyw Kefirek rozgryza prawnusia".

Komentarze

mika pisze…
Książeczka zapowiada się ciekawie. Na pewno spodobałaby się mojemu dziesięciolatkowi.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...