Przejdź do głównej zawartości

Pija Lindenbaum. Filip i mama, która zapomniała.

Wydane przez
Wydawnictwo Zakamarki

Mama Filipa jest bardzo zajęta osobą. Wiecznie się spieszy, pokrzykuje na syna popędzając go. Dziecko, by odizolować się od owego tempa życia, śniadania zjada z maską smoka na głowie. Gdy Filip budzi się pewnego dnia okazuje się, iż jego mama zamieniła się w smoka. Wraz ze zmianą powłoki cielesnej zmieniły się obyczaje mamy – nie pamięta co się je na śniadanie, jak korzysta się ze zmywarki, a także tego, że jedzenie chrząszczy nie jest zwyczajem ludzkim.

Czasami są takie dni, w których mamy wszystkiego dość. Kiedy chcemy zlekceważyć dobre obyczaje, złości nas konieczność wykonywania obowiązków, ludzie, telefony. Kiedy chcemy nie być grzecznymi, dobrze wychowanymi, a targa nami potrzeba wykrzyczenia swoich emocji.

Na szczęście wraca nam pamięć o sobie samych. Wraca nam chęć do cieszenia się życiem, obcowania z innymi, doceniania tego, co mamy dobre w życiu. Książka pomaga zrozumieć dzieciom tę przedziwną prawidłowość, zrozumieć zachowania dorosłych odbiegające wszak od codziennej normalności.

Pija Lindenbaum przedstawiła ciekawy problem we właściwy sobie serdeczny i lekki sposób. Polecam:)

Komentarze

Panna Pollyanna pisze…
OOo, właśnie dziś na dobranoc czytałyśmy "Igor i lalki" tej autorki. Helena będzie skakać z radości na tą nowość :)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...