Przejdź do głównej zawartości

Ewa Nowak. Dane wrażliwe.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Książki Ewy Nowak czytam, bo lubię jej sposób pisania i wrażliwość z jaką jej bohaterowie postrzegają świat. 

Ninie Petrykowskiej w banalnie prosty sposób przychodzi mijanie się z prawdą. Tu powie coś o chłopaku, tam nazmyśla w innej sprawie, zerkając na koleżanki szepnie to i owo, gdy nagle dopadnie ją strach. W tej sytuacji Nina też radzi sobie nieźle; wypieranie różnych rzeczy ze świadomości dziewczyna ma opanowane do perfekcji.

Autorka w przekonujący sposób pokazuje w jaki sposób rzeczywistość wykreowana przez kłamstwa zaczyna przerastać bohaterkę, jak to, co powiedziała,wraca do niej zwielokrotnione. Drugą, bardzo istotną, kwestią poruszoną w książce, jest kwestia funkcjonowania w społeczeństwie (a szczególnie w rodzinie) dorosłych niepełnosprawnych. 

Jeśli chcecie młodym ludziom wyjaśnić znaczenie przysłów "kłamstwo ma krótkie nogi" i „słówko wyleci wróblem, a powróci wołem” podsuńcie im książkę "Dane wrażliwe". Zrozumieją.

Komentarze

viv pisze…
Kiedyś miałam możliwość przeczytania tej książki, ale zrezygnowałam, kiedy się dowiedziałam, że to kolejna część serii. Mocno się to wyczuwa? Nieznajomość wcześniejszych książek może przeszkadzać w lekturze?
Anonimowy pisze…
Obiecałam sobie, ze w tym roku poznam twórczość Ewy Nowak i słowa dotrzymam:)
Lubię książki Ewy Nowak, ale niestety nie miałam jeszcze do czynienia z Miętową serią.
Natalia H. pisze…
Jeśli będzie okazja, to na pewno przeczytam, bardzo cenię książki Ewy Nowak.
Monika Badowska pisze…
Viv,
przeczytałam bez świadomości, że to kontynuacja, więc chyba nieznajomość poprzednich książek nie przeszkadza:-)
Monika Badowska pisze…
Jasmina,
trzymam kciuki:-)
Monika Badowska pisze…
Demismo,
tę lubię najbardziej:-)
Monika Badowska pisze…
Czytelniczko,
polecam:-)
Malinova pisze…
Coś czuję, że to książka pasująca do mojej osobowości, koniecznie muszę ją przeczytać :)
viv pisze…
To może ja w ogóle wszystko pomieszałam, skoro myślałam, ze Dane wrażliwe jako część właśnie Miętowej serii stanowią kontynuację wcześniejszych książek? :) Miętowa seria to nie nazwa cyklu z tymi samymi bohaterami? :)
Agnesto pisze…
Nazwa Miętowa seria wywodzi się od tytułu pierwszej - "Wszystko tylko nie mięta" i to jest taka seria- nie- seria, bo podobna grafika ( okładki inne, ale takie, że wystarczy zerknąć i już wiadomo, że to E. N)i spokojnie można czytać wszystkie osobno, bo nie ma ścisłych powiązań w sensie fabularnym, tylko np. w jednym tomie ktoś występuje jako kolega bohatera, a w drugim jest historia jego rodziny itp.
Monika Badowska pisze…
Przyznam, że czytał Ewę Nowak na tyle rzadko, że nie śledzę powiązań między bohaterami. Ale lubię:-)

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Blog Roku

Wczoraj ów konkurs wkroczył w kolejny etap. Za nami czas zgłaszania blogów, przed nami czas głosowania na te, co zgłoszone, a po południu 22 stycznia najpopularniejsze blogi oceniać będzie Kapituła Konkursu. Aby zagłosować na bloga, którego właśnie czytacie należy wysłać sms-a o treści E00071 (e, trzy zera, siedem, jeden) na nr 7144. Taki sms kosztuje 1,22 zł. Szczegóły konkursu: http://www.blogroku.pl/

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę

Paweł Beręsewicz. Kiedy chodziłem z Julką Maj.

Wydane przez Wydawnictwo Literatura Książka Pawła Beręsewicza wprawiła mnie w dobry nastrój. Opisując pierwsze drżenia serca, pierwsze zakochanie z punktu widzenia piętnastoletniego Jacka Karasia Autor dokonuje wyłomu - bodaj pierwszy raz mam szansę przeczytać, jak reaguje nastolatek szykując się na randkę, co i czy w ogóle mówi rodzicom o swojej dziewczynie i czy tylko dziewczyny martwią się o to, w którą stronę skierować nos przy pocałunku. Jacek Karaś, którego czytelnicy mieli okazję poznać w książce " Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek ", kończy gimnazjum i w ostatniej klasie dostrzega niezwykły urok swojej klasowej koleżanki, Julki Maj. Zdobywając się na straceńczą odwagę pyta Julkę, czy zechciałaby być jego dziewczyną. Później, wbrew temu, co myślał Jacek, bywa trudniej - nagle trzeba myśleć o wielu sprawach, nad którymi nigdy nie było powodu się zastanawiać, funkcjonować w inny niż dotychczas sposób. Cenię sobie ostatnie rozdziały powieści. Nie powiem nic więcej - czytaj