Przejdź do głównej zawartości

Grégoire Delacourt. Lista moich zachcianek.

Wydane przez
Wydawnictwo Drzewo Babel

Zastanawialiście się, co by się stało z Waszym życiem, gdybyście wygrali duże pieniądze na loterii? Na przykład dziś, 12 milionów złotych?

Jocelyne, właścicielka pasmanterii, namówiona przez przyjaciółki wysyła kupon loterii. Gdy okazuje się, że to właśnie ona wygrywa 77 000 000 kobieta zaczyna myśleć o tym, czego pragnie, o tym, co jest jej w życiu potrzebne, co byłoby zachcianką, a co wyrazem szaleństwa. Swoje pomysły zapisuje na kartkach i równocześnie z wyjątkową ostrością i dystansem zaczyna spoglądać na własne życie, relacje rodzinne, przyjaciół.

Znacie krążące w Sieci powiedzonka "Pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy już tak" lub "Kto mówi, że pieniądze nie dają szczęścia, ten nigdy nie był w księgarni"? Powieść Delacourta jest nieco gorzkawą odpowiedzią na żartobliwe slogany o tym, że dobra nadyte mogą dać nam szczęście. Bo przecież, aby być szczęśliwym nie trzeba wiele, za to, by zachować równowagę po otrzymaniu pieniędzy zbyt dużych, by móc je ogarnąć umysłem, trzeba mieć solidną osobowość, osobowość, dzięki której nie przedłożymy nowego samochodu i jachtu nad ciepłych morzach nad związek z bliskimi.

"Lista moich zachcianek" to mądra książka pokazująca jak łatwo jest się zagubić w gonitwie za dobrami. 

Komentarze

natanna pisze…
Warta przeczytania.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...