Przejdź do głównej zawartości

O zwierzakach i ludziach

Czuje potrzebę odnotowania lektury tych książek, wspomnienia kilkoma słowami, że poświęciłam im czas.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Wojtek nie ma Taty, Mamę ma w dalekiej Ameryce, a na miejscu ma Babcię. Owszem, Babcia dba o chłopca, ale nie okazuje mu czułości, która - jak się okazuje - jest bardzo potrzebna jedenastolatkowi. Babcia z chłopcem nie rozmawia, mówi do niego, wydaje polecenia, czy przekazuje prośby, ale traktując go wciąż jak małe dziecko odbiera sobie i jemy szanse na dobrą komunikację.

Pewnego dnia Wojtek spotyka panią sąsiadkę. Mieszkająca w tym samym bloku z córką i kotami zaproszeniem do rozmowy i do przytulnego, zarzuconego książkami, domu sprawia, że chłopiec czuje się komuś potrzebny, podbudowuje samoocenę i rozkwita.

Udana, ważna lektura.

Wydane przez
Wydawnictwo Siedmioróg

Książki Marcela Ayme to opowieści o dwóch dziewczynkach, otaczających je zwierzętach i rodzicach głównych bohaterek. Zwierzęta towarzyszące dzieciom są uczłowieczone - porozumiewają się z dziewczynkami, dyskutują między sobą, a co gorsza - dla współczesnego czytelnika - doskonale zdają sobie sprawę ze swojego miejsca w świecie jedzących i jedzonych. Jest świnia, kaczka, jeleń i pies, są zwierzęta gospodarskie i leśne, które tworzą interesujące grupy sympatyków i wrogów. Na tle bardzo poprawnych relacji na linii dziewczynki - zwierzęta razi to jak nakreślone zostały relacje między rodzicami (którzy wyganiają dziewczynki na podwórko, straszą je głodzeniem, itp.) a ich dziećmi.

Ramotka pokazująca jak zmieniła się literatura dla najmłodszych czytelników.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...