Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Frączek. Rymowane dranie, czyli wiersze trudne niesłychanie.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Książka zaczyna się poważnie - wstępem logopedy Iwony Podlasińskiej, skierowanym do rodziców i nauczycieli. We wstępie tym objaśnia, iż zgromadzone w zbiorze wierszyki, oprócz wartości ściśle rozrywkowej, pełnić mogą funkcję edukacyjną; pogrupowane są tak, by czytające je dzieci ćwiczyć mogły wymowę głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych, syczących, ciszących i szumiących oraz wymowę głoski "r" i głosek nosowych.

Przyznam szczerze, że czytanie wierszyków sprawiło mi dużo frajdy. Co więcej - starałam się czytać szybko, wyraźnie i nie zawsze udało mi się tego dokonać. Poległam na wierszyku o lali Julii, która lula jajo delikatnie nim bujając;-)

Podziwiam wyobraźnię i wyczucie językowe Agnieszki Frączek. Nie od dziś zachwycam się jej wierszami i gdy już nabiorę przekonania, że lepiej być nie może, okazuje się, że poetka potrafi pisać lepiej, ciekawiej i zabawniej, domagając się od swoich czytelników jedynie poczucia humoru i giętkich języków.

Komentarze

Agnes pisze…
http://mcagnes.blogspot.com/2011/12/dranie-w-tranie-czyli-wiersze-trudne.html - to też polecamy!

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...