Przejdź do głównej zawartości

Anita Głowińska. Kicia Kocia mówi "nie". Kicia kocia w pociągu. Kicia kocia nie może zasnąć.

Wydane przez
Wydawnictwo Media Rodzina
Czasami działamy wbrew sobie. Doświadczyła tego Kicia Kocia, która odwiedzając z mamą duży sklep sprzeciwiła się robieniu zakupów zrzucając z półki produkty. I choć było jej wstyd, i chciała zachować się grzecznie, uciekła od mamy.
Pamiętacie swoją pierwszą podróż pociągiem? Podekscytowanie i wynikającą z niego obawę, że pociąg odjedzie bez nas, że nasze miejsce będzie zajęte? Kicia kocia podróżująca z tatą na szczęście nie boi się niczego. Czując radość z nowego doznania cieszy się wszystkim, co widzi i co ją spotyka.
Czy jeśli dziecko boi się potworów schowanych pod łóżkiem w ciemnym pokoju, to przekonywać je, że potwory nie istnieją, czy udać, że potwór jest, ale się go własnie wygnało z dziecięcej sypialni? Mama Kici Koci poradziła sobie z lękami córeczki w jeszcze inny sposób. Obejrzawszy dokładnie z Kicią Kocią cały pokój uznały, że potwory boją się policjanta zabawki, który mieszka w pokoju dziecka. Rewelacyjny pomysł.

Historie opowiadane przez Anitę Głowińską są proste, dopasowane do percepcji dziecka. O ich powodzeniu przesądza to, że poruszają tematy bliskie dzieciom, że pozwala poczuć bliskość emocjonalną z bohaterką swoich książek. Wydawnictwo sugeruje, że z Kicią Kocią warto zapoznawać dzieci już od drugiego roku życia.

Komentarze

Kreskowa pisze…
Zgadzam się, że Kicia Kocia to bardzo fajna seria dla maluszków. Mój dwuipółlatek bardzo utożsamia się z Kicią Kocią, przeżywa jej historie i odnosi do własnych doświadczeń :)
Monika Badowska pisze…
Kreskowa,
i pewnie o to chodzi:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...