Przejdź do głównej zawartości

Barbara Kosmowska. Obronić królową.


Wydaje mi się, że temat zmiany środowiska spowodowany losowymi wydarzeniami w życiu bohaterów powieściowych jest czymś, z czym ostatnio spotykam się wyjątkowo często w literaturze dla młodych czytelników. Tak jest i w Obronić królową Barbary Kosmowskiej, ale zapewniam - autorka potraktowała przeprowadzkę Grety jako pretekst do tego, by stworzyć ciekawą historię.

Greta wprowadza się do ojca, którego prawie nie zna. Jej tata ma drugą rodzinę, żonę i córkę. Obydwoje onieśmieleni sobą nawzajem wkraczają do życia Anny i Lili i tylko ta ostatnia okazuje bezbrzeżną radość z nowego dla niej członka rodziny.

Nowe dom i rodzina, nowa szkoła i rówieśnicy. Codzienność zaczyna przypominać balansowanie na linie, ale Greta - wbrew temu, co sądzić mogą niektórzy - radzi sobie dobrze, nawet w sytuacjach ostracyzmu.

W powieści Barbary Kosmowskiej wydarzenia mają drugie dno, a ludzie - inną niż pokazują - twarz. Bohaterom Obronić królową udaje się, choć nie jest to łatwe, odkryć to co bywa zakryte i odnaleźć w tym wszystkim spokój i szczęście.

P.S. Jest jednak w tej książce coś, co irytowało mnie i wybijało ze skupienia na czytaniu. Zastosowano kilka rodzajów i wielkości czcionek. Och, jak mi to przeszkadzało...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...