Przejdź do głównej zawartości

Niedzielnik 75


Przyszły ciepłe dni, a ja nie mogę się nacieszyć słońcem i tym, że zachodzi ono tak późno. korzystam zatem, jak mogę - dojeżdżam do pracy rowerem, w weekendy jeżdżę i udało mi się także pospacerować po górach. 

Trasa: Łodygowice – Wilkowice | mapa-turystyczna.pl

  



Moja biblioteka wykupiła dostęp do platformy Legimi i jazdę pociągiem umilałam sobie czytaniem. Jestem zaskoczona jak dobrze strony dopasowują się do formatu ekranu telefonicznego, choć wciąż mnie nieco odstręcza idea czytania z telefonu. Ale zasób książek interesujący, więc będę czytała:) Zaczęłam już kolejną.


Sobotę spędziłam na rowerze. Odwiedziliśmy Racibórz, w którym jeszcze nie byłam. Samo centrum warte pooglądania na spokojniej, a Arboretum Bramu Morawskiej - powrotów.



Mam nadzieję, że i Was cieszy słońce. Jak spędzaliście weekend?

Komentarze

Motylek pisze…
BIwakując, brodząc w strumieniu, wędrując, wpatrując się w płomienie ogniska.

Motylek
Monika Badowska pisze…
Motylku,
jak się cieszę, że tu jesteś:)
Miło spędziłaś weekend, przemiło.
Serdeczności!

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...