Przejdź do głównej zawartości

Beata Ostrowicka. Jest taka historia.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Gdy byłam mała uwielbiałam słuchać opowieści snutych przez Mamę po wielokroć. Lubiłam słuchać i tego, co działo się gdy się urodziłam, mówiłam pierwsze słowo, stawiałam pierwsze kroki, ale przede wszystkim - chciałam słuchać o tym, gdy mała była Mama. Powtarzanie tych samych historii dotyczących kogoś bliskiego dziecku jest doskonałym elementem kształcącym wrażliwość, empatię, odwagę i wszystko to, co chcielibyśmy w dziecku dobrego wykształcić. 

Babcia Jaśka, ucznia III C, opowiada chłopcu, kolejny raz, o swoim dzieciństwie. Jasiek wie już na początku opowieści, który jej fragment będzie wesoły, który smutny, w czasie opowiadania którego babcia będzie się uśmiechać lub zamyśli się i ciężko westchnie. Ale chłopiec chce słuchać, a wraz z nim - zaręczam - zechcą słuchać dzieci, którym czytać będziecie tę książkę.

Babcia Frania w dzieciństwie była jedną z sierot pozostających pod opieką Janusza Korczaka zwanego "panemdoktorem". Starsza pani opowiada jak bardzo zmieniło się jej życie, gdy trafiła po Domu Sierot, jak funkcjonowała społeczność korczakowska, w jaki sposób dzieci z postaci, które niczym ryby głosu nie mają, stawały się pełnoprawnymi ludźmi. Jak każde z nich z dziecka stawało się człowiekiem.

Wzruszająca, ale nie wspierająca się patosem, książka Beaty Ostrowickiej została zilustrowana przez Jolę Richter-Magnuszewską, znaną mi dotychczas Z Innej Bajki

Autorka stworzyła historię, w której czas teraźniejszy przeplata się z przeszłym, a narrator jest mądrym wrażliwym dzieckiem. Ilustratorka, jak sama pisze, wsiąkła w pracę twórczą, a efekt "siedzenia w Korczaku po same uszy" pasuje idealnie do tekstu książki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...