Przejdź do głównej zawartości

Susannah Charleson. Tropem zaginionych.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Bardzo ciekawa książka, której - ku mojemu zdumieniu - nie czyta się łatwo. Autorka, pilot z uprawnieniami, postanawia dołączyć do zespołu SAR (szukaj i ratuj), którego praca opiera się na zaufaniu wypracowany między ludźmi i psami. Pierwotnie Susannah uczy się przez obserwację, później zaczyna szukać psa dla siebie, a gdy już znajduje odpowiedniego szczeniaka decyduje się na to, by aktywniej włączyć się w pracę zespołu.

Fascynujące są opisy codzienności z psem, którego, wychowywanego od szczeniaka, dorastanie obserwujemy wraz z narratorką. Patrzymy jak Puzzle reaguje na pozostałe psy mieszkające z autorką, jak z niesfornego szczeniaka zamienia się w uważnego, troskliwego i chętnego do pracy czworonoga. Równie interesujące jest to, w jaki sposób narratorka zmienia się pod wpływem Puzzle, jak baczną obserwatorką się okazuje, by móc właściwie pracować z psiakiem.

Owa, wspomniana przeze mnie, trudność w czytaniu ma chyba podstawy w braku chronologii opowieści. Czasami Autorka pisze o przypadkach poszukiwania, czasami o własnej chorobie, kiedy indziej o domowej codzienności z psami, o szkoleniu Puzzle.

"Tropem zaginionych" to historia bohaterów. Tych na czterech łapach i tych, którzy im towarzyszą. To historia niezwykłych przyjaźni, ciężkiej pracy, niecodziennych umiejętności. Historia, którą warto poznać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Blog Roku

Wczoraj ów konkurs wkroczył w kolejny etap. Za nami czas zgłaszania blogów, przed nami czas głosowania na te, co zgłoszone, a po południu 22 stycznia najpopularniejsze blogi oceniać będzie Kapituła Konkursu. Aby zagłosować na bloga, którego właśnie czytacie należy wysłać sms-a o treści E00071 (e, trzy zera, siedem, jeden) na nr 7144. Taki sms kosztuje 1,22 zł. Szczegóły konkursu: http://www.blogroku.pl/

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę

Paweł Beręsewicz. Kiedy chodziłem z Julką Maj.

Wydane przez Wydawnictwo Literatura Książka Pawła Beręsewicza wprawiła mnie w dobry nastrój. Opisując pierwsze drżenia serca, pierwsze zakochanie z punktu widzenia piętnastoletniego Jacka Karasia Autor dokonuje wyłomu - bodaj pierwszy raz mam szansę przeczytać, jak reaguje nastolatek szykując się na randkę, co i czy w ogóle mówi rodzicom o swojej dziewczynie i czy tylko dziewczyny martwią się o to, w którą stronę skierować nos przy pocałunku. Jacek Karaś, którego czytelnicy mieli okazję poznać w książce " Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek ", kończy gimnazjum i w ostatniej klasie dostrzega niezwykły urok swojej klasowej koleżanki, Julki Maj. Zdobywając się na straceńczą odwagę pyta Julkę, czy zechciałaby być jego dziewczyną. Później, wbrew temu, co myślał Jacek, bywa trudniej - nagle trzeba myśleć o wielu sprawach, nad którymi nigdy nie było powodu się zastanawiać, funkcjonować w inny niż dotychczas sposób. Cenię sobie ostatnie rozdziały powieści. Nie powiem nic więcej - czytaj