Przejdź do głównej zawartości

David Williams. Babcia Rabuś.


Wydane przez
Dom Wydawniczy Mała Kurka

Idealna książka na dziś. Oczywiście, nie tylko na święto babć, ale - sami przyznacie - historia o wnuczku i jego babci doskonale wpisuje się w dzisiejsze świętowanie.

Jednenastoletni Ben co tydzień jest przez rodziców odwożony do babci. Chłopak nie znosi tych piatkowo-sobotnich spotkań - jego zdaniem babcia jest nudna, jej dom śmierdzi kapustą, a aparycja starszej pani także nie wzbudza zachwytów wnuka.

Pewnego dnia jednak Ben dowiaduje się czegoś niesamowitego - jego babcia jest rabusiem. W domu skrywa przepiękną, ukradzioną biżuterię i zajmująco opowiada o swoich dokonaniach. Nie udało jej się tylko jedno - nie ukradła Klejnotów Koronnych. Ben podchwytuje pomysł i we dwoje szykują śmiałą kradzież. Oczywiście, oddadzą Klejnoty, ale jaką frajdą będzie ich wyniesienie!

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki babcia w oczach Bena staje się bohaterką. Chłopiec jest nią zafascynowany i zaczyna lubić w niej wszystko to, co wcześniej go drażniło, czy nawet odstręczało.

"Babcia Rabuś" to książka do śmiechu i do płaczu. Równie łatwo przychodziło mi nad nią wzruszać się do łez, jak i do łez zaśmiewać. Mądra, acz pozbawiona natrętnych przekazów dydaktycznych, opowieść, w której charaktery bohaterów są mocno podkreślone, jest książką wielopokoleniową. Nie tylko dla babci i wnuka - to książka dla każdego, kto miał babcię.

P.S. Strona Autora.

Komentarze

Shirkus pisze…
Ciekawi mnie ta książka, bo już kiedyś czytałam o niej. Niestety w bibliotekach jej nie ma, a zanim bym ją kupiła, to wolałabym przeczytać.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...