Przejdź do głównej zawartości

Aleksandra Piotrowska, Irena A. Stanisławska, Dorota Sumińska. Między nami samicami. O kobietach, mężczyznach, życiu.


Mam wrażenie, że rozmowa trzech Pań: psycholog, dziennikarki i lekarza weterynarii, przemknęła na naszym rynku wydawniczym niezauważona. A szkoda...

Między nami samicami to dialog kobiet z doświadczeniem. Widziały i przeżyły już wiele, ich zawody pozwoliły im na czynienie mnóstwa obserwacji i tym, w jaki sposób je życie ukształtowało, dzielą się bardzo bezpośrednio. Owszem, chwilami czuć, że są to rozmówczynie, dla których pewne rzeczy stanowią oczywistości i nawet nie czują potrzeby o nich mówić, bo po co sobie strzępić język...

Mówią o czasie niezbędnym do nabierania życiowej mądrości, o tym, czy każda z kobiet rodzi się wyposażona w instynkt macierzyński i czy w każdej się on uaktywnia. O tym, czy my kobiety umiemy trzymać się razem i kiedy dochodzi do wypaczeń w relacjach między kobietami i mężczyznami. O wiosce niezbędnej do wychowywania dzieci i rosnącym narcyzmie pokolenia, od którego niczego się nie wymaga, bo postawione przed dzieckiem zadanie trzeba sprawdzić, a łatwiej jest nie. O antropomorfizacji, kodach kulturowych, świecie zwierząt, do którego należymy, choć bardzie chcielibyśmy o tym zapomnieć. I jeszcze o...

Mogłabym tak długo, bo też książka porusza najróżniejsze tematy, a każdy z nich uderzać nas będzie indywidualne, tam, gdzie nas najbardziej boli. 

Między nami samicami to rzecz warta (prze)myślenia.

P.S. Dorota Sumińska i Irena A. Stanisławska już kiedyś rozmawiały w książce - tu poczytacie o czym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...