Przejdź do głównej zawartości

Maria Kuncewiczowa. Cudzoziemka.

Nigdy dotychczas nie miałam okazji sięgnąć po cokolwiek, co napisała Kuncewiczowa. Sięgnęłam i nie zawiodłam się. Czyta się lekko, sprawnie, a że zachowanie bohaterki budzi złość, to z tej złości ma się wiecej energii pozwalającej na sprawniejsze czytanie.
Akcja powieści zamyka się w jednym dniu. Ale pełno jest w wydarzeniach owego dnia dygresyjnych wspomnień. Poznajemy młodość głównej bohaterki, jej rozczarowania i chwile szczęścia.
Róża, piękna umuzykalniona panna zostaje wysłana do Polski, którą gardzi. Poznaje Michała, oddaje mu serce i poświęca marzenia. Michał okazuje się nie być godnym jej uwagi, Róża poślubia oddanego jej Adama, którym podobnie jak niegdyś Polską, gardzi. Gardzi, bo nie jest Michałem, gardzi, bo wydaje jej się, że bez niego byłaby szczęśliwsza. Kocha synów, córki nie zauważa, bo córka jest podobna do męża. Nienawidzi ich rozmów, wspólnego zamiłowania do ziemi. Odkrywszy w córce talent wokalny zaborczo odseparowuje ją od ojca. Rządzi całą rodziną, jest zgryźliwa, wtrąca się do małżeństw swych dzieci, pomiata mężem i służbą, zmusza do płaczu rozmówców, budzi w nich wyrzuty sumienia. Osiąga mistrzostwo w pogardzaniu ludzmi. Pewnego dnia Róża jest miła dla wszystkich. I to budzi niepokój całej rodziny...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...