Przejdź do głównej zawartości

Jimmy Liao. Dźwięki kolorów.



Wydane przez
Wydawnictwo Officyna

Nastolatka tracąca wzrok i zachowująca pogodę ducha stała się bohaterką kolejnej, doskonale zilustrowanej książki Jimmy'ego Liao. 

Jak to jest  - nie widzieć? Poruszać się po świecie opierając się na zmysłach innych niż wzrok? Dziewczynka z książki "Dźwięki kolorów" wkracza śmiało do korytarzy metra i choć na początku czuje się nieco onieśmielona, po jakimś czasie zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele daje jej wyobraźnia i to, że rzeczy, które mogłaby zobaczyć, teraz może widzieć za pomocą fantazji.

Wędrówka skłania do refleksji. Gdziekolwiek idziemy, jedziemy mamy czas, by pobyć z samymi sobą i zastanowić się nad życiem i naszym do niego podejściem. Gdy pozwolimy sobie na koncentrację, jeśli odrzucimy wszystko to, co mogłoby nas rozpraszać - możemy zaskoczyć samych siebie.

Wędrówka ociemniałeś dziewczynki przez labirynt świata jest metaforą naszego życia. Teraz tylko pozostaje nam zapytać, co z tym zrobimy. Czy tak jak ona będziemy doceniać każdą dobrą chwilę, upatrując szczęścia w tym, co nas spotyka, czy też świat pozostanie dla nas na zawsze szary, a my - kalecy.


Komentarze

karkam pisze…
Uwielbiam ilustrowane historie, a ta zapowiada się niezwykle, już Twoja recenzja kryje w sobie wiele magii :)
kasiaszara pisze…
czy ta książka będzie odpowiednia dla 11- latki? myślę o mojej córce, bo ona ciągle z czegoś niezadowolona, może taka książka...?
Michalis1985 pisze…
Dobrze,że w ogóle chce czytac,a nie tylko komórka i komp :-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...