Przejdź do głównej zawartości

Małgorzata Kursa. Ekologiczna zemsta.


Wydane przez
Wydawnictwo Prozami

Książki Pani Małgorzaty Kursy dobrze mi robią na samopoczucie. I w zasadzie mogłabym tym zdaniem skończyć, ale nie umiem odmówić sobie przyjemności przedstawienia Wam najnowszej powieści jednej z moich ulubionych pisarek.

Malwina Letycja Pędziwiatr to kobieta w słusznym wieku, która po wielu latach mieszkania na obczyźnie wraca do Polski. Ku swojemu zdumieniu akceptuje (by później polubić) zięcia i bez żadnych zadrażnień mieszka w jednym domu wraz z córką i jej mężem. Zadrażnienia pojawiają się jednak w zupełnie innym aspekcie życia i jest to ściśle związane z dawno niewidzianą przyjaciółką Malwiny, Elizą.

Jak ukarać złodzieja napadającego na kobiety i wyrywającego im torebki? Czy da się nauczyć opornego buca troski o środowisko? Przekonać opornego męża, że rodzina jest ważniejsza niż alkohol?

Mimo poważnej tematyki opowieść o dwóch kobietach porządkujących świat wokół siebie z szkodników przy pomocy ekologicznych metod budzi radość. Autorka nasyciła swoje bohaterki niebywałą żywotnością, przekonaniem o mocy działań prowadzonych w dobrej wierze, siłą wywodzącą się z przyjaźni, co sprawia, że pozostaje zazdrościć obydwu paniom ciekawego życia. Tym, którzy w książkach szukają wątków romantycznych nie zawiodą się; dwoje młodych, szalenie przytomnych życiowo, bohaterów z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom "Ekologicznej zemsty".

Pani Małgorzato, pozostaje mi kolejny raz podziękować Pani za książkę. Sprawiła mi dużo radości.

Komentarze

Unknown pisze…
Czytałam pani Kursy "Tajemnica sosnowego dworku", bardzo mi się podobała, mam nadzieję że i ta trafi w moje ręce.
natanna pisze…
Jeszcze nie miałam przyjemności poznać tej Pani.Muszę nadrobić.)
Unknown pisze…
I właśnie dzięki temu, że przeczytałam niedawno powyższy tekst, jestem dziś wielką fanką Pani Małgorzaty Kursy,dziś ze smutkiem odkryłam, że z napisanych przez nią pięciu książek, pozostały mi już tylko dwie do przeczytania...
Monika Badowska pisze…
Przyjemnego czytania:-)
Monika Badowska pisze…
Serdecznie polecam:-)
Monika Badowska pisze…
Mam nadzieję, że Pani Kursa wciąż pisze i w kolejnym roku będą następne jej książki:-)

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Blog Roku

Wczoraj ów konkurs wkroczył w kolejny etap. Za nami czas zgłaszania blogów, przed nami czas głosowania na te, co zgłoszone, a po południu 22 stycznia najpopularniejsze blogi oceniać będzie Kapituła Konkursu. Aby zagłosować na bloga, którego właśnie czytacie należy wysłać sms-a o treści E00071 (e, trzy zera, siedem, jeden) na nr 7144. Taki sms kosztuje 1,22 zł. Szczegóły konkursu: http://www.blogroku.pl/

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę

Paweł Beręsewicz. Kiedy chodziłem z Julką Maj.

Wydane przez Wydawnictwo Literatura Książka Pawła Beręsewicza wprawiła mnie w dobry nastrój. Opisując pierwsze drżenia serca, pierwsze zakochanie z punktu widzenia piętnastoletniego Jacka Karasia Autor dokonuje wyłomu - bodaj pierwszy raz mam szansę przeczytać, jak reaguje nastolatek szykując się na randkę, co i czy w ogóle mówi rodzicom o swojej dziewczynie i czy tylko dziewczyny martwią się o to, w którą stronę skierować nos przy pocałunku. Jacek Karaś, którego czytelnicy mieli okazję poznać w książce " Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek ", kończy gimnazjum i w ostatniej klasie dostrzega niezwykły urok swojej klasowej koleżanki, Julki Maj. Zdobywając się na straceńczą odwagę pyta Julkę, czy zechciałaby być jego dziewczyną. Później, wbrew temu, co myślał Jacek, bywa trudniej - nagle trzeba myśleć o wielu sprawach, nad którymi nigdy nie było powodu się zastanawiać, funkcjonować w inny niż dotychczas sposób. Cenię sobie ostatnie rozdziały powieści. Nie powiem nic więcej - czytaj