Przejdź do głównej zawartości

Stacey O'Brien. SowaWesley.


Wydane przez
Wydawnictwo Fontanna

Cóż za urocza książka! Opowieść o codziennym życiu z sową płomykówką o bogatej osobowości, o niebywale rozwiniętych zmysłach, o blaskach i cieniach wynikających z dzielenia mieszkania z dzikim ptakiem, pochłonęła moja uwagę na kilka dni.

Stacey O'Brien, asystentce laboratorium w Catlech, zaproponowano zaadoptowanie kilkudniowego sowiego pisklęcia. Młoda kobieta zdecydowała się podjąć wyzwanie i dopasowała swoje życie do potrzeb sówki. Dopóki Wesley był mały oznaczało to zabieranie go wszędzie ze sobą, gdy podrósł - izolowanie od niego obcych, których obecność mogłaby Wesleya zdeprymować.

Życie ze zwierzętami niesie ze sobą wiele radości, wiele wzruszeń, ale i wiele utrapień czy zmartwień.  To, że Weseley - inaczej niż dotychczas obserwowane sowy - uwielbia wodę jest miłe do chwili, w której dorosła sowa upiera się, by w wannie towarzyszyć Stacey. Przygotowując (eufemizm!) myszy dla Wesleya autorka książki boryka się ze zdumiewającymi problemami; musi pilnować, aby myszy nie rozbiegły się po samochodzie, czy po domu.

Stacey O'Brienpisząc o swoim przyjacielu nie przestaje być biologiem i dostarcza czytelnikom swojej książki dużej dawki wiadomości naukowej i dzięki temu czytanie o Wesley'u wydaje się cenniejsze.


Pozostając pod wielkim wrażeniem serdecznie polecam.

P.S. W serii "Zwierzęta i ludzie" opublikowano jeszcze historię o kojocie Charlie'm. Szkoda, że poprzestano tylko na dwóch książkach.

Komentarze

magda pisze…
Też mi się bardzo podobała :)
Unknown pisze…
Sowy to niesamowite ptaki! Chętnie przeczytam historię przyjaźni sowy i człowieka. Filmik tylko zachęca do sięgnięcia po książkę.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...