Przejdź do głównej zawartości

Fannie Flagg. Boże Narodzenie w Lost River.

Wydane przez
Wydawnictwo Literackie
Nie doczekałam do Bożego Narodzenia. Uznałam wieczory późnoletnie, podczas których zmrok zapada między dziewiętnastą a dwudziestą, za wystarczająco dobry czas na zanurzenie się w kolejnej opowieści Fannie Flagg.
Oswald T. Campbell, podrzucony w dzieciństwie na próg chicagowskiego sierocińca wraz z puszką zupy Campbell, dowiaduje się po osiągnięciu wieku dojrzałego, że - jeśli nie opuści miasta, nie zmieni klimatu - umrze nie doczekawszy świąt. Lekarz oferuje mu ulotkę reklamującą hotel w miłym, sennym i uroczym miasteczku. Hotelu już nie ma - jak dowiaduje się Pan Oswald - od mieszkanki Lost River, ale jest ktoś, kto oferuje choremu mężczyźnie pokój do wynajęcia.
Życie bohatera zmienia się i nie wynika to tylko ze zmiany geograficznej. Wrastając w społeczność miasteczka, zaczyna doceniać siebie, dostrzega swoje pragnienia, emocje, które ukryte przez lata pod pancerzem "dziecka niczyjego" dochodzą do głosu w serdeczności okazywanej mu przez nowych sąsiadów.
Ech, zostały mi już do przeczytania tylko dwie powieści Fannie Flagg. 

Komentarze

Maniaczytania pisze…
Ja się cieszę, że dopiero dwie przeczytałam :))) Którą teraz byś mi poleciła? (przeczytałam "...pomidory" i "...Lost River" właśnie)
Monika Badowska pisze…
Lubię i "Nie mogę się doczekać..." i "Witaj na świecie...", ale chyba bardziej podobało mi się to pierwsze:) Może przeczytaj obydwie:)
Anonimowy pisze…
Mi została jeszcze jedna :) Uwielbiam jej książki. Są tak pełne ciepła.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...