Przejdź do głównej zawartości

Kate DiCamillo. Tygrys się budzi.

Wydane przez
Wydawnictwo Philip Wilson

"Tygrys się budzi" to opowieść o chłopcu, w życiu którego wraz ze śmiercią mamy zaszło bardzo dużo zmian. Wyjechali z tatą z dotychczas zamieszkiwanego miasta (bo tam wszyscy chcieli mówić o mamie, a tata i on nie chcieli), Rob zmienił szkołę, a jego tata zaczął pracować w motelu, w którym obydwaj mieszkali.

To książka o smutku. O tym - graniczącym z rozpaczą - który chłopiec odczuwa po śmierci mamy, o tym, który towarzyszy mu, gdy prześladują go w szkole mocniejsi koledzy, o smutku wywoływanym milczeniem na temat mamy.

Gdy w klasie Roba zjawia się dziewczynka - inna niż pozostałe dzieci - zaprzyjaźniają się. Odtąd obydwoje wspierają się w swoich lękach, bólach i są dla siebie oparciem w strachu. Tytułowy Tygrys dodaje dzieciom odwagi, pozwala im uwierzyć w siebie, poczuć dawno zapomniana przyjaźń i szczęście.

Autorka w niebywały sposób pokazała emocje dziecka osieroconego i osamotnionego - nienachalnie, kunsztownie i z dużą delikatnością. Podziwiam.

Kate DiCamillo napisała magiczną opowieść. Ponoć nie tylko ta jej opowieść jest magiczna...

Komentarze

Lemony. pisze…
Jakbym napotkał w bibliotece, to pewnie bym przeczytał. W tym wypadku jednak nie ma takiej możliwości.
Monika Badowska pisze…
Lemony,
w jakim wypadku?;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...