Przejdź do głównej zawartości

Nusia i szczepienie

Nusinkę dostała szczepionkę. Niezbyt dobrze ją otrzymała. Pani wet nie umiała zmierzyć Kocince tempertury. Nie pozwoliła nam trzymać Nusinki. Zawołała do trzymania kotka drugą pania z rękawicami ochronnymi.

Nusia śpi. A jak już nie śpi, to wolniutko chodzi i płacze jak głaszczemy ją po nóżce.

Potrzymacie kciuki?

P.S. Nusia waży 1, 40 kg.

---------------------------------------------------------
Wiadomość z 8 sierpnia: Nic już nie boli, Nusiątko rozrabia:))) Dziękuję za trzymanie kciuków:)))

Komentarze

fringilla pisze…
oczywiście, że potrzymamy...
Brahdelt pisze…
Och, wyszłabym z trzaśnięciem drzwiami od takiego weterynarza!...
kociokwik pisze…
Fringillo,
dzięki:)
Możesz podać adres swojego bloga? Jestem na wyjeździe, nie korzystam ze swojego komputera i do blogów zapisanych w ulubionych nie mam dostępu, a chciałabym...

Brahdelt,
ja tylko chciałam, żeby nasza wizyta skończyła się jak najszybciej.
nougatina pisze…
Podobno znalezienie dobrego weterynarza znającego się na kotach wbrew pozorom nie jest łatwe. Ale ta pani jest poniżej krytyki. Zmienicie ją, co?
kociokwik pisze…
Nougatino
oczywiście - zmienimy!
daria_nowak pisze…
Jakiejś wysokiej klasy specjaliści... Tfu...

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...