Przejdź do głównej zawartości

Emmanuelle Lepetit. Ciało i zdrowie człowieka.


Wydane przez
Wydawnictwo Jedność

Książka skierowana do dzieci i tłumacząca jak wygląda ludzkie ciało i jak należy dbać o zdrowie wzbudziła moje zainteresowanie o tyle, że to temat niezbyt łatwy, mogący nużyć w przypadku zbyt wielkiej dawki wiedzy, a już z pewnością nużący wówczas, gdy przekazywana wiedza jest nieadekwatna do percepcji dziecka. A jak w tym wszystkim odnajduję powyższą książeczkę?

Po pierwsze - twarda oprawa, która stwarza nadzieję na dłuższe życie książki w rękach ciekawskiego 8-10 latka. Po drugie - podział książki na rozdziały, który podkreślony jest także kolorami marginesów. W kolejnych rozdziałach przedstawiono specyfikę wnętrza ludzkiego ciała, kości, mięśni i poszczególnych narządów, informację o tym, w jaki sposób ciało jest chronione przez skórę, włosy, paznokcie, opisano jak człowiek oddycha, jak je i trawi, omówiono pięć zmysłów, zwrócono uwagę na niepowtarzalność każdego z nas i uczulono na to, by właściwie dbać o zdrowie.

Przy niemalże każdym zagadnieniu dodane zostały informacje ujęte w pytaniu "Czy wiesz?", w chmurce zatytułowanej "Ostrożnie" i w jeszcze jednej "Ciekawski malec". Część opisu zatytułowano "Twoje zdrowie", a tym co zwróciło moją szczególna uwagę (i ucieszyło) jest fakt, że każdy z omawianych tematów zachęca rodziców do wspólnego z dzieckiem czytania, rozwiązywania zadań i obserwowania ciała i zdrowia dziecka.

Widzę w tej książce dobry materiał, na którym można się oprzeć podczas rozmów z dziećmi o ciele człowieka i jego zdrowiu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...