Przejdź do głównej zawartości

Romuald Bakun CM. Zwierzęta jak ludzie.Czar afrykańskich baśni.


Wydane przez


Byłyśmy kiedyś z Heleną na zajęciach o wielokulturowości. Afrykę reprezentowało małżeństwo - ona Polka, on Afrykańczyk. Ona opowiadała afrykańskie baśni, on grał na bębnach w tle jej opowieści. W powietrzu, mimo, że wszystko działo się w Warszawie, czuć było niemalże zapach afrykańskiej ziemi. Baśń była wciągająca, muzyka dodatkowo podkreślała słowa bajarki...

Wszystko to stanęło mi przed oczyma, kiedy czytałam "Zwierzęta jak ludzie. Czar afrykańskich baśni". Baśnie zawarte w książce są tak egzotyczne i interesujące, że ma się ochotę pakować plecak i wyruszać TAM. Sama nie wiem, czy przyjemniej jest je czytać w upalny, letni dzień, czy może w zimowy wieczór z sypiącym śniegiem za oknem. Po przeczytaniu tej książki obiecałam sobie, że nauczę się kilku z nich na pamięć, zaproszę zaprzyjaźnione dzieci i urządzimy sobie afrykański wieczór.

Jeśli chcecie, żeby Wasze dzieci poznały inną kulturę, a na razie nie wybieracie się na Czarny Kontynent, kupcie tę książkę. Miłej podroży!

Izabela mama Heleny

Komentarze

Co oznacza skrót CM?
Anonimowy pisze…
Tak, bajki mają w sobie coś magicznego, a jeżeli czuję się w nich taki specyficzny klimat innej kultury i obyczajów są naprawdę ekscytujące :)
Monika Badowska pisze…
PisanyInaczej,
Zgromadzenie Misji, zwane także Misjonarze Wincentego à Paulo, lazaryści.

Retemirabile,
:-)
D pisze…
To musi być z pewnością baaardzo ciekawa bajka dla dzieci ;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...