Przejdź do głównej zawartości

Monika Szwaja. Zatoka trujących jabłuszek.


Wydane przez
Wydawnictwo SoL

Za oknem mróz albo chlapa. Kolejka do zmiany opon z letnich na zimowe taka, że fiu, fiu… A bohaterki książki Moniki Szwai pływają po wodach oblewających Wyspy Kanaryjskie. Chyba nic dziwnego zatem, ze czas oczekiwania w warsztacie uprzyjemniałam sobie „Zatoką trujących jabłuszek”?

Niestety, jakoś nie dane było mi poznać książkowo bohaterek poprzednich części przygód Klubu Mało Używanych Dziewic. Znam je tylko ze słyszenia, ale jednocześnie wiedzę o nich nabyłam u źródła, czyli od samej Pani Moniki podczas spotkania, które odbyło się w marcu w śląskim empiku.

Agnieszka wraz z Jerzym prowadzą dobrą szkołę. Michasia wraz z Grzegorzem spodziewają się dziecka. Ala zastanawia się czy marynarz z dzieckiem to kandydat na dobrego męża, a Marcela z córeczką przyzwyczajają się do Edusiowej miłości do ptactwa. Tyle fabuły.

Powieść pani Moniki ma w sobie ogromny ładunek energii, słońca i ciepła. Jest tu nieco optymizmu, sporo umagiczniania rzeczywistości, a ogólnie treść niesie nadzieję, że nie zawsze musi być tak, ze zawistni, złośliwi i nieprzyjaźni ludzie zawojują świat. Daje szansę, by uwierzyć, że istnieją ludzie robiący coś bezinteresownie, z sympatii i ze zwykłego – niezwykłego szacunku do drugiego człowieka.

Szczególnie atrakcyjnie autorka nakreśliła postacie dwóch starszych pań: Róży i Lilianny, które otoczone młodszymi i bardzo młodszymi od siebie rozkwitały, zmieniały się w dusze towarzystwa i czarowały pobudzając innych do szczęścia.

Miło było spędzić popołudnie z Klubem Mało Używanych Dziewic i jego przyległościami. A skoro nie każdemu mogę poradzić, by w czasie listopadowych chłodów wybrał się na Karaiby, radzę, by powędrował tam dzięki „Zatoce trujących jabłuszek”.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...