Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Fibich. Dopóki widzę twój cień.


Wydane przez

Wydawnictwo Klucze

Agnieszka Fibich napisała powieść o - uwaga! uwaga! - agentach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i metodach przez nich stosowanych. Cała reszta moim zdaniem jest li i jedynie po to, by naświetlić owe, niezbyt właściwe, metody.

Wiktor i Natalia, małżeństwo z niewielkim stażem, czują, że oddalają się od siebie. Wiktor tylko czuje, Natalia zna również przyczynę. Pewnego wieczoru w domu zamiast dziewczyny zjawiają się dwaj policjanci i oznajmiają zaskoczonemu Wiktorowi, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Zrozpaczony mąż zauważa tylko jedną nieprawidłowość w raporcie lekarza policyjnego - kobieta, która zginęła miała bliznę po operacji, a jego żona nie.

Wiktorowi w rozwiązaniu zagadki śmierci Natalii pomaga policjant, agent ABW, kolega z pracy. Gdy okazuje się, że dziewczyna żyje, a jej śmierć upozorowano, akcja nabiera tempa. Po co komuś społeczne przekonanie o śmierci dziewczyny? Jaką rolę ma spełnić Natalia? Kto i dlaczego uznał, że takie rozwiązanie sprawy będzie właściwym?

P.S. Ładna okładka, prawda?

Komentarze

clevera pisze…
Okładka obiecuje raczej klimaty "Niebezpiecznych związków" niż współczesnych agentów ABW.:))
Monika Badowska pisze…
Clevera,
ha... to przewrotne;)
ktrya pisze…
No zgodzę się z poprzedniczką okładka nie bardzo pasuje do opisanej fabuły...

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...