Przejdź do głównej zawartości

Anna Horosin. W świecie psów.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Książka dla miłośników psów, z naklejkami, często trudnymi nazwami ras różniastych ucieszy z pewnością dzieci chętne do tego, by poszerzać wiedzę na temat ulubionych zwierząt.

Historyjki zamieszczone w książce są proste i służą głównie temu, by zaprezentować psy. Czytający oglądają zatem szczeniaczki (o zgrozo - w sklepie zoologicznym!), wizytują wraz z czworonogami weterynarza, salon piękności. Uczestniczymy w zajęciach z tresury psów, wystawie psów rasowych, obserwujemy pracę psów z policjantami i podczas wyścigów psich zaprzęgów. Mamy okazję przeczytać również o psach - asystentach osób niepełnosprawnych (i tu brawa dla Autorki), podejrzeć psie zabawy w parku i odwiedzić hotel dla czworonożnych przyjaciół. Na ostatnich kartach książki przedstawione zostały słynne psy: Pankracy, Lessie, Łajka.

Przyznam szczerze, że znalazło się wśród proponowanych w książce ras kilka takich, o których albo nie słyszałam, albo funkcjonowały w moich myślach jedynie jako nazwa nie powiązana z wizualizacją. Całość obejrzałam z przyjemnością, bo - mimo, że mieszkam z kotami - bardzo lubię psy.

P.S. Niektóre obrazki wydawały mi się niepełne wobec opisującej ich treści. Dopiero później uświadomiłam sobie, że ową niepełność można naprawić naklejkami;)

Komentarze

Sara Deever pisze…
Kupiłam taką książeczkę siostrzenicy , ale nie wiem czy na pewno tej autorki. W księgarni jest masę takich książek więc trudno mi stwierdzić na 100 %.

Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...