Przejdź do głównej zawartości

Pauline Rowson. Ogień i woda.


Wydane prze
Wydawnictwo Red Horse

Adam Green, malarz marynista, podejrzewa, że za tragiczną śmiercią jego przyjaciela Jacka, kryje się coś więcej niż tylko nieszczęśliwy wypadek. Podejrzenia zamieniają się w pewność, gdy okazuje się, że Jack – podobnie jak kilku kolegów z jego strażackiej drużyny – miał raka.

Podczas prób wyjaśnienia tajemniczej śmierci przyjaciela Adama dosięga przeszłość. Umiera jego ojciec i mężczyzną staje przed koniecznością powiedzenia żonie, że nie jest od wielu lat sierotą, że to o czym jej powiedział jest zaledwie odrobiną wobec tego, czego nie zdecydował się jej powiedzieć.

Akcja powieści rozgrywa się w Portsmouth i klimat miasta jaki uchwyciła autorka jest bardzo przekonywujący. To moje pierwsze spotkanie z Pauline Rowson i musze przyznać, że jestem z niego zadowolona. Akcja powieści toczy się wartko i choć czasami realia powieściowe wydawały mi się lekko odstające od rzeczywistości, wyjaśnienie tego istnieniem fikcji literackiej w zupełności rozwiewało wszelkie wątpliwości. Autorka podarowała nam dobrze napisaną, kryminalną opowieść, z którą w ręku można doskonale zrelaksować się po ciężkim, pracowitym dniu.


Komentarze

Anonimowy pisze…
Lubię powieści Rowson, bo choć składają się z niemal identycznych elementów, zawsze sprawiają mi sporo przyjemności. Czasem miło sięgnąć po coś lekkiego, odprężającego, a przy tym kryminalnego ;)
Monika Badowska pisze…
Anahstasio,
to moja pierwsza Rowson, więc nie mam jeszcze zdania nt. tego, czy jej książki są podobne do siebie. Ale skoro tam mówisz, widocznie tak jest:) "Ogień i woda" jest jak napisałaś lekka, odprężająca i kryminalna;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...