Przejdź do głównej zawartości

Tajemnica ściany

Zastanawialiśmy się, co skłania nasze Ko-córki do opuszczenia wygodnych koszyków, kocyków i pudełeczek na rzecz podłogi pod stołem w sypialni. Wczoraj zaniepokojona przywiązaniem Sisuleńki do tegoż dość ekscentrycznego miejsca i zajrzałam pod ów stół kładąc się na podłodze, obok Kocinki. Odkryłam wówczas tajemnicę - ściana rzeczona i ściana w łazience (w której to łazience zastałam wszystki trzy Kotki bladym świtem jakieś 4 dni temu) są ścianami kominowymi, czyli jak mamy ciepłe kaloryfety - to mamy ciepłe ściany:)

Komentarze

nougatina1 pisze…
Co Wy byście bez kotów zrobili :)
rejuvenate pisze…
my mamy w mieszkaniu taki fragment podlogi, tuz za drzwiami wejsciowymi, pod ktorym przebiegaja rurki z ciepla woda i ktory zawsze jest cieply. kot juz 3 lata przesiaduje w tym kacie (i wyglada kazdorazowo jakby go ukarano na sile tam sadzajac). :)
Lidia pisze…
Myśmy kiedyś dziwili się, że Mozaika bardzo dużo czasu spędza w kącie w przedpokoju. Obraziła się na nas czy co? Dotknęliśmy podłogi w tamtym miejscu - i odkrycie: podłoga jest ciepła! :)
kociokwik pisze…
Nougatino,
żylibyśmy w przerażającej bezwiedzy;)

Rejuvenate, Lidio,
aż mi żal, że nie mam pieca z przypieckiem;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...