Przejdź do głównej zawartości

Jedzenie i spanie



Dziś na obiad omlet. Również na nasz ludzki obiad. Dobra jest marchewka. Ale tylko ta wyciągnięta z ludzkiej zupy, z solą i tłuszczem. Ta ugotowana specjalnie bez soli, na samej wodzie - nie jest dobra. Pyszny jest jogurt naturalny. On jest najpyszniejszy. Ser żółty i pleśniowy jest rarytasem.  Z owoców Kocilka lubi banany (świeże i suszone). Jabłka podgryza jednym zębem, niechętnie raczej. Fasolę jasia nasz Kocik lubi. Lubi też kurczaka; aż tańczy z radości podczas jedzenia.

Po jedzeniu Kocilka wytacza się z kuchni. Idzie powoli, majestatycznie, usiłując zachować równowagę zaburzona przez powiększony brzuch. Siada na środku pokoju, pucuje się i pomrukując z zadowolenia zmierza w stronę swojego wysciałanego materacykiem dziecięcym kartonika. Ma tam teletubisia podarowanego przez dziecko koleżanki (ludzkiej, nie kociej, koleżanki), smycz od kluczy i mały błękitny ręcznik, do którego lubi się przytulać.

P.S. Instrukcja jedzenia biszkopta: trzeba zwinąć się w kuleczkę, zamknąć oczy ze szczęścia i wówczas można zachłannie smakować cała sobą ciastko.

poniedziałek, 11 września 2006

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...