Przejdź do głównej zawartości

Różności różniaste



Zachorzałam i z tegoż zachorzenia schowałam się pod kołdrę. Kociulka schowała się też, choć jej nic nie dolega. Ona po prostu w swym rozbujałym sybarytyzmie lubi chować się pod kołdrę.
Kociulka lubi też chować się pod świecącą lampkę, odwracać się na plecy i wygrzewać brzuch. Lubi też leżeć na książkach, koło książek. Ostatnio zainteresowała się okularami Z. Zainteresowanie jest tak intensywne, że dziś raniutko, gdy my jeszcze spaliśmy, wskoczyła na biurko i próbowała je zabrać na nieco niższy poziom.
Umie już coraz więcej. Wskakuje na krzesełko, z niego na ławę, z ławy wchodzi na kaloryfer i... tylko czasami z niego spada. Tzn. spada, gdy próbuje jednocześnie stać na rurce kaloryfera i liściach kwiatka - drzewa.
Skrzyneczka z auta przyniesiona wraz za zakupami stała się ulubionym schronieniem Sisi. Gdy wpada w taki nastrój, że nam ludziom trzeba wówczas mówić głośno "dawać kota" i miarkować bieganie, Sisul wskakuje do skrzyneczki, przyczaja się i atakuje. Śmieszne jest w Kociku to, że wiele rzeczy robi szalenie poważnie. Poważnie wg siebie, bo nas ta jej powaga rozśmiesza do łez.

czwartek, 05 października 2006

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...