Przejdź do głównej zawartości

Bill Bryson. Śniadanie z kangurami.


Wydane przez
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Bill Bryson kolejny raz zabrał mnie w podróż. Specjalnie piszę "mnie" odchodząc od formy "czytelników", bo jakoś tak mam, że książki tego autora traktuję bardzo personalnie. A gdy Bryson pisze o Australii, to już nie ma mowy bym oderwała się od lektury.

Odkrywanie nowego kontynentu, a zarazem państwa, ma posmak fascynującej przygody. Tajemnicza obecność Aborygenów, znacznie mniej tajemnicza pierwszych europejskich osadników prowokuje Autora do rozważań na temat historii Australii i dociekania tego, jak wyglądały pierwsze (a także późniejsze) relacje między mieszkańcami oddalonego od reszty świata kontynentu.

Mnóstwo w tej książce informacji historyczno-społeczno-obyczajowych obficie doprawionych ironią Brysona. Czy wiedzieliście, że jeszcze nie tak dawno dzieci w australijskich szkołach uczyły się geografii Wielkiej Brytanii z całkowitym pominięciem geografii Australii? I, że tam wciąż doskonale funkcjonuje system zdalnego nauczania, w którym jako dziecko marzyłam? O wszelkich zagrażających życiu człowieka zwierzętach, roślinach i rozmaitych substancjach Autor pisze w właściwym sobie żartobliwym dystansem, ale też sugerując ostrożność.

Wędrówka z Billem Brysonem jest udaną formą poznawania świata. Jeśli jeszcze nie jesteście o tym przekonani, sięgnijcie po "Śniadanie z kangurami".

Komentarze

Evita pisze…
Od jakiegoś czasu (a właściwie od kiedy poznałam Cejrowskiego) polubiłam lekturę tego typu, i muszę w końcu poznać również Billa Brysona:)
Monika Badowska pisze…
Evito,
najserdeczniej polecam:-)
Agnes pisze…
Bryson świetnie pisze. Zajmująco i ciekawie.
Monika Badowska pisze…
Agnes,
zgadzam się:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...